Jeśli ktoś we Wrocławiu miał jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do dyspozycji Dana Bewleya przed inauguracją PGE Ekstraligi, to Lany Poniedziałek 6 kwietnia rozwiał je niemal całkowicie. Brytyjczyk, reprezentujący w Polsce Betard Spartę Wrocław, zaliczył dwa znakomite występy w lidze angielskiej, będąc absolutnym liderem Belle Vue Aces w starciach z Leicester Lions. Były to spotkania w ramach grupy północnej prestiżowych zmagań Knock Out Cup. Drużyna z Manchesteru okazała się lepsza w dwumeczu pokonując ubiegłorocznych triumfatorów tych rozgrywek z Leicester 97-83.

Bilans dnia? 15 oraz 17+1 punktu. Jeszcze bardziej imponuje jednak styl, w jakim Bewley te zdobycze wywalczył.


Manchester: perfekcja na National Speedway Stadium

Pierwsze spotkanie rozegrano w Manchesterze, gdzie Belle Vue Aces rozbili Leicester Lions aż 57:33. Jednym z architektów tego zwycięstwa był właśnie Bewley, który zakończył zawody z kompletem 15 punktów (3,3,3,3,3).

Swój koncert rozpoczął w biegu 4., gdzie pewnie wygrał, rozpoczynając serię zwycięstw w kolejnych swoich biegach: 7, 11, 13 i 15.

    Bewley nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń – był szybki na starcie, zdecydowany na dystansie i bezbłędny taktycznie. Każdy jego wyścig to była demonstracja kontroli nad torem i rywalami.

    Warto podkreślić, że świetne zawody pojechali również jego klubowi koledzy – Zach Cook (12+1) czy Tom Brennan (8+1) – ale to właśnie Brytyjczyk ze Sparty był centralną postacią widowiska.

    Wyniki:
    Belle Vue Aces – 57 pkt.

    1. Tom Brennan – 8+1 (1*,3,3,1)
    2. Jonas Jeppesen – 6 (2,1,3,0)
    3. Peter Kildemand – 7 (1,0,3,3)
    4. Zach Cook – 12+1 (3,3,2*,3,1)
    5. Dan Bewley – 15 (3,3,3,3,3)
    6. Tate Zischke – 6+2 (2,2*,0,2*)
    7. Williams Cairns – 3+2 (1*,2*,0,0)

    Leicester Lions – 33 pkt.
    1. Ryan Douglas – 13 (3,2,2,2,2,2)
    2. Dan Thompson – 3+3 (0,1*,1*,1*,d)
    3. Nick Morris – 4+1 (0,1,2,1*)
    4. Kyle Howarth – 4+1 (2,w,1*,1)
    5. Sam Masters – 4 (1,2,1,0)
    6. Drew Kemp – 3 (3,0,0,-,0)
    7. Joe Thompson – 2 (0,0,2,-)

    Bieg po biegu:
    1. Douglas, Jeppesen, Brennan, D.Thompson – 3:3 – (3:3)
    2. Kemp, Zischke, Cairns, J.Thompson – 3:3 – (6:6)
    3. Cook, Howarth, Kildemand, Morris – 4:2 – (10:8)
    4. Bewley, Cairns, Masters, J.Thompson – 5:1 – (15:9)
    5. Cook, Douglas, D.Thompson, Kildemand – 3:3 – (18:12)
    6. Brennan, Masters, Jeppesen, Kemp – 4:2 – (22:14)
    7. Bewley, Zischke, Morris, Howarth (w) – 5:1 – (27:15)
    8. Jeppesen, J.Thompson, D.Thompson, Cairns – 3:3 – (30:18)
    9. Kildemand, Cook, Masters, Kemp – 5:1 – (35:19)
    10. Brennan, Morris, Howarth, Jeppesen – 3:3 – (38:22)
    11. Bewley, Douglas, D.Thompson, Zischke – 3:3 – (41:25)
    12. Kildemand, Douglas, Morris, Cairns – 3:3 – (44:28)
    13. Bewley, Douglas, Brennan, Masters – 4:2 – (48:30)
    14. Cook, Zischke, Howarth, Kemp – 5:1 – (53:31)
    15. Bewley, Douglas, Cook, D.Thompson (d) – 4:2 – (57:33)


    Leicester: jeszcze więcej punktów, jeszcze większa odpowiedzialność

    Drugie starcie, rozegrane na torze w Leicester, miało zupełnie inny przebieg. Tym razem to gospodarze triumfowali 50:40, jednak nawet porażka Belle Vue nie przysłoniła kapitalnej jazdy Bewleya.

    Jego dorobek? 17 punktów +1 bonus (3, 3, 3, 2, 3, 3). Drugi komplet. Jedenaście biegów i Brytyjczyk ma status niepokonanego żużlowca.

    Szczególnie istotny był jego występ jako rezerwa taktyczna w biegu 12., kiedy razem z Peterem Kildemandem zapewnił swojej drużynie podwójne zwycięstwo, podtrzymując nadzieje na korzystny wynik w dwumeczu z Leicester w ramach zmagań w Knock Out Cup.

    Wyniki:
    Leicester Lions – 50 pkt.

    1. Ryan Douglas – 6+1 (w,2,3,1*)
    2. Dan Thompson – 7+2 (1,1*,3,2*)
    3. Nick Morris – 8 (2,3,2,1)
    4. Kyle Howarth – 8+3 (1*,2*,1*,2,2)
    5. Sam Masters – 10+1 (2,2,3,2,1*)
    6. Drew Kemp – 6+4 (2*,1*,2*,1*)
    7. Joe Thompson – 5+1 (3,1*,1,0)

    Belle Vue Aces – 40 pkt.
    1. Tom Brennan – 3+1 (2*,0,1,0)
    2. Jonas Jeppesen – 6 (3,1,2,0)
    3. Peter Kildemand – 10 (3,3,1,3,0)
    4. Zach Cook – 3 (0,0,0,3)
    5. Dan Bewley – 17+1 (3,3,3,2*,3,3)
    6. Tate Zischke – 0 (w,0,0,-)
    7. William Cairns – 1 (1,0,0,d)

    Bieg po biegu:
    1. Jeppesen, Brennan, D.Thompson, Douglas (w) – 1:5 – (1:5)
    2. J.Thompson, Kemp, Cairns, Zischke (w) – 5:1 – (6:6)
    3. Kildemand, Morris, Howarth, Cook – 3:3 – (9:9)
    4. Bewley, Masters, J.Thompson, Cairns – 3:3 – (12:12)
    5. Morris, Howarth, Jeppesen, Brennan – 5:1 – (17:13)
    6. Bewley, Douglas, D.Thompson, Zischke – 3:3 – (20:16)
    7. Kildemand, Masters, Kemp, Cook – 3:3 – (23:19)
    8. D.Thompson, Jeppesen, J.Thompson, Cairns – 4:2 – (27:21)
    9. Bewley, Morris, Howarth, Zischke – 3:3 – (30:24)
    10. Douglas, D.Thompson, Kildemand, Cook – 5:1 – (35:25)
    11. Masters, Kemp, Brennan, Jeppesen – 5:1 – (40:26)
    12. Kildemand, Bewley, Morris, J.Thompson – 1:5 – (41:31)
    13. Bewley, Masters, Douglas, Brennan – 3:3 – (44:34)
    14. Cook, Howarth, Kemp, Cairns (d) – 3:3 – (47:37)
    15. Bewley, Howarth, Masters, Kildemand – 3:3 – (50:40)


    Liczby, które robią wrażenie

    Podsumowując dwa mecze Dana Bewleya w Knock Out Cup:

    • 32 punkty i bonus punktu w ciągu jednego dnia,
    • 10 zwycięstw biegowych,
    • 11 biegów bez porażki z zawodnikami przeciwnej drużyny
    • lider Belle Vue w obu spotkaniach,
    • praktycznie bezbłędna jazda na dwóch różnych torach.

    To nie tylko solidny wynik – to sygnał, że Bewley wchodzi w sezon na bardzo wysokim poziomie.


    Idealny prognostyk przed Falubazem?

    Dla kibiców z Wrocławia najważniejszy wniosek jest jeden – jeśli taka dyspozycja przeniesie się na polskie tory, Betard Sparta Wrocław może mieć w swoich szeregach lidera zdolnego wygrywać mecze.

    A okazja do potwierdzenia formy nadejdzie bardzo szybko. Już w najbliższy piątek 10 kwietnia o godz. 20:15 Spartanie zmierzą się na Stadionie Olimpijskim ze Stelmet Falubazem Zielona Góra w inauguracyjnym meczu sezonu PGE Ekstraligi.

    Jeśli Bewley utrzyma poziom sportowy tego jaki zaprezentował w Lany Poniedziałek, to wrocławscy kibice mogą być spokojni o wynik meczu z Falubazem. Jeśli w piątek Brytyjczyk nie potwierdzi świetnej dyspozycji – to i tak występ w dwumeczu przeciwko Leicester Lions doskonale pokazał, że potencjał Bewleya jest ogromny.

    Teraz pozostaje tylko jedno pytanie: czy brytyjski żużlowiec odpali również w Ekstralidze?

    Zdjęcie: publiczny Fb Dana Bewleya