23 kwietnia Wrocławianie w meczu zamykającym trzecią rundę spotkań jechali na Motoarene z For Nature Solutions Apatorem Toruń.

Mecz określany hitem kolejki nie przyciągnął na stadion im. Mariana Rose zbyt wielu kibiców.

Wrocławianie pokazali moc jaka w nich drzemie w tym sezonie. Jedne z głównych faworytów do złota prowadził w Toruniu od pierwszego dostatniego biegu. Mecz otworzyło podwójne zwycięstwo Wrocławian. Tai Woffinden lubi startować w inauguracyjnym biegu swojej druzyny. Wspólnie z Artemem Łagutą Spartanie przywieźli na 5-1 parę gospodarzy Robert Lambert – Patryk Dudek. Rosjanin z polskim paszportem przyznał, że na mecz przygotował ten sam silnik na którym rywalizował w Toruniu8 w swoim ostatnim meczu w 2021 roku.

Od samego początku było widać, iż to Wrocławianie są lepiej spasowani z toruńskim owalem. Niespodzianką była słaba postawa Macieja Janowskiego. Magic – co mu się dawno już nie przytrafiło- w swoim pierwszym starcie wjechał w taśmę i tak rozpoczął ten pechowy dla siebie mecz. Kapitan przyjezdnych zdobył w sumie tylko 2 punkty i nie wystąpił w biegach nominowanych. Zresztą dwie podwójne porażki w biegach zdarzyły się Spartanom, kiedy jechał w nich Magic.

Na szczęście Wrocławianie mają zespół kompletny. Nie ma problemu, gdy jednemu z liderów „nie idzie”. Wówczas pozostali zawodnicy „robią swoje” i ostatecznie jest wygrana. Właśnie twego brakowało drużynie ze stolicy Dolnego Śląska w ubiegłym sezonie. Żadna ‘zz-tka” nie zastąpi skutecznie asa drużyny.

A gospodarze? Cóż jeździli w kratkę. Początkowo nieuchwytny Emil Sajfutdinow w czterech kolejnych biegach zdobył tylko cztery oczka plus bonus. Z kolei Robert Lambert zacząl ten mecz słabo i dopiero w swoim ostatnim starcie –kiedy losy meczu były już przesądzone – zanotował swoją pierwszą „trójkę” w tym meczu.

Nieuchwytny dla rywali był Artem Łaguta, który zdobył „płatny komplet” (14 pkt. + bonus).

Osobne słowa uznania należą się Danowi Bewleyowi. Po tym jak dopasował się do nawierzchni Motoareny „jeździł w swojej lidze”. Był nieuchwytny dla rywali i nawet z ostatniej pozycji przedostawał się na jedno z dwóch pierwszych miejsc.

Aż czterech Wrocławian (Tajski z bonusami) zdobyło dwucyfrową ilość punktów.

Za tydzień 30 kwietnia w niedzielę do Wrocławia przyjeżdża „skłócony” Tauron Włókniarz Częstochowa.

FOR NATURE SOLUTIONS KS APATOR TORUŃ — BETARD SPARTA WROCŁAW 38:52

Wyniki (za przegladsportowy.onet.pl):
APATOR 38:
Robert Lambert 8+1 (1, 2*, 2, 0, 3);
Paweł Przedpełski 7 (2, 3, 0, 2, 0);
Patryk Dudek 7 (0, 2, 3, 2, 0);
Wiktor Lampart 2+1 (0, 1*, —, 1);
Emil Sajfutdinow 10+1 (3, 3, 1, 2*, 0, 1);
Krzysztof Lewandowski 2 (2, 0, 0);
Mateusz Affelt 2+1 (1*, 0, 1).
Menedżer: Robert Sawina.

SPARTA 52:
Tai Woffinden 8+3 (3, 1*, 1, 2*, 1*);
Daniel Bewley 11+2 (1*, 2, 3, 3, 2*);
Artem Łaguta 14+1 (2*, 3, 3, 3, 3);
Piotr Pawlicki 10+1 (3, 0, 2*, 3, 2);
Maciej Janowski 2 (t, 1, 0, 1);
Bartłomiej Kowalski 7 (3, 2, 1, 1);
Mateusz Panicz 0 (0, 0, w).
Trener: Dariusz Śledź.

Wyścig po wyścigu:
1. Woffinden, Łaguta, Lambert, Dudek 1:5
2. Kowalski, Lewandowski, Affelt, Panicz 3:3 (4:8)
3. Sajfutdinow, Kowalski, Bewley, Lampart, Janowski (t) 3:3 (7:11)
4. Pawlicki, Przedpełski, Kowalski, Lewandowski 2:4 (9:15)
5. Łaguta, Dudek, Lampart, Pawlicki 3:3 (12:18)
6. Sajfutdinow, Bewley, Woffinden, Affelt 3:3 (15:21)
7. Przedpełski, Lambert, Janowski, Panicz 5:1 (20:22)
8. Łaguta, Pawlicki, Sajfutdinow, Lewandowski 1:5 (21:27)
9. Bewley, Lambert, Woffinden, Przedpełski 2:4 (23:31)
10. Dudek, Sajfutdinow, Kowalski, Janowski 5:1 (28:32)
11. Pawlicki, Woffinden, Lampart, Lambert 1:5 (29:37)
12. Bewley, Dudek, Affelt, Panicz (w) 3:3 (32:40)
13. Łaguta, Przedpełski, Janowski, Sajfutdinow 2:4 (34:44)
14.Lambert, Pawlicki, Woffinden, Dudek 3:3 (37:47)
15.Łaguta, Bewley, Sajfutdinow, Przedpełski 1:5 (38:52)