Prezes Wojciech Stępniewski o przyszłości najlepszej żużlowej ligi świata
Miniony sezon PGE Ekstraligi przyniósł wiele emocji, rekordową frekwencję na stadionach i nowy system rozgrywek. W rozmowie z portalem SportMarketing.pl, prezes Ekstraligi Żużlowej Wojciech Stępniewski min. ocenił zakończone rozgrywki, zdradził szczegóły dotyczące Funduszu Atrakcyjności meczów, a także odniósł się do tematu możliwego powiększenia ligi i kończącej się umowy sponsorskiej z PGE.
„To był sezon nowości i ogromnych emocji”
– Jestem bardzo zadowolony z poziomu rozgrywek. To był sezon nowości w PGE Ekstralidze, gdyż wprowadziliśmy nowy system play-off i play-down, a przypominam, że dzięki temu więcej drużyn miało możliwość rywalizacji w drugiej części rozgrywek, odbyło się aż 71 meczów wraz z barażami i jeśli dodamy do tego znakomity poziom finałów, fantastyczną oprawę kibiców na stadionach w Toruniu i Lublinie, komplety publiczności, to możemy być naprawdę usatysfakcjonowani – powiedział Wojciech Stępniewski w rozmowie ze SportMarketing.pl.
Szef ligi podkreślił, że żużel w Polsce nieustannie się rozwija i oferuje młodym zawodnikom coraz więcej możliwości:
– Nie zapominajmy o wielu rozgrywkach młodzieżowych – przeprowadziliśmy Drużynowy i Indywidualny Puchar Ekstraligi w klasach 85-140cc i 500Rcc, a więc na motocyklach z silnikami o mniejszej pojemności, oraz kolejną edycję U24 Ekstraligi. Tak wiele jazdy, którą organizujemy zawodnikom w Polsce, nie ma nigdzie na świecie.
Rekordy frekwencji i nowy fundusz dla klubów
PGE Ekstraliga w sezonie 2025 przyciągnęła na stadiony niemal 700 tysięcy widzów. Stępniewski nie ukrywa, że popularność ligi to powód do dumy:
– Niezmiennie cieszy nas stadionowa frekwencja w PGE Ekstralidze, gdzie na trybunach mieliśmy w sezonie 2025 blisko 700 tys. kibiców. Bardzo dziękujemy kibicom za zainteresowanie najlepszą żużlową ligą świata. To jest naprawdę budujące i daje motywację do działania.
Jednocześnie prezes zapowiedział nowe rozwiązanie, które ma dodatkowo podnieść atrakcyjność widowisk:
– Powstał Fundusz Atrakcyjności meczów w PGE Ekstralidze, który chcemy wprowadzić od sezonu 2026. Chcemy przekazywać klubom określoną część pieniędzy, pula ma wynieść około 4,5 mln zł, nie według zasady równego podziału, ale za atrakcyjność na torze. Ta atrakcyjność będzie mierzona liczbą wyprzedzeń w ramach oficjalnej telemetrii w PGE Ekstralidze.
Czy liga zostanie powiększona? „Klubów na to nie stać”
Wielu kibiców od miesięcy dyskutuje o możliwym powiększeniu PGE Ekstraligi do dziesięciu drużyn. Stępniewski rozwiewa jednak te nadzieje:
– Jeżeli w PGE Ekstralidze mielibyśmy mówić o stu meczach w sezonie, to jasno odpowiem, że klubów na to nie stać, bo średnia wartość każdego punktu zawodniczego wzrośnie. W takich okolicznościach potrzeba dodatkowych 30 milionów złotych, których nie mamy. Żużlowcy nagle nie zdecydują, że dodatkowych 30 meczów pojadą za mniejsze stawki.
Dodatkowym problemem jest pogoda, która ogranicza kalendarz żużlowy w Polsce:
– Pogoda w Polsce nie daje żadnych gwarancji na to, że w pierwszych dniach października można rozgrywać mecze o najwyższą stawkę. Tegoroczne baraże rozegraliśmy rzutem na taśmę, gdy były w Polsce ostatnie dni bez opadów i niższych temperatur. Przyspieszanie sezonu i rozpoczynanie go w marcu nie ma sensu – wtedy mamy rokrocznie najwięcej problemów pogodowych.
Koniec umowy z PGE coraz bliżej
W 2027 roku wygaśnie umowa sponsorska pomiędzy Ekstraligą Żużlową a Polską Grupą Energetyczną. To partnerstwo trwa nieprzerwanie od 2015 roku i stało się jednym z najdłuższych w historii polskiego sportu. Czy PGE pozostanie z żużlem na kolejne lata?
– Jest jeszcze trochę czasu, przede wszystkim warto podkreślić, że to nasze partnerstwo jest wieloletnie i „jedziemy w jednej parze” od 2015 roku, a więc wiele okoliczności wskazuje na to, że warto być z najlepszą żużlową ligą świata w kolejnych sezonach – zaznaczył Stępniewski.
„Żużel nie istnieje bez torów”
Prezes Ekstraligi zwrócił także uwagę na konieczność rozwoju infrastruktury żużlowej w Polsce, ale niekoniecznie na barkach samej ligi:
– Żużel nie istnieje bez torów, bez infrastruktury za miliony. Może powinniśmy zastanowić się nad centralnym projektem budowy takich minitorów w ośrodkach nie-żużlowych, ale jego finansowanie to powinna być sprawa władz państwowych, a nie ligi zawodowej.
Nowe cele na sezon 2026
Wojciech Stępniewski zapowiedział, że najbliższe sezony mają umocnić stabilność klubów i rozwój młodzieży:
– Stabilne finansowo kluby, dobry i wysoki poziom rozgrywek, ale także Ekstraliga Pro Junior System – stworzenie funduszu finansowego z premiowaniem występów wychowanków, ale tylko klubów w danym momencie startujących w PGE Ekstralidze. Klub w PGE Ekstralidze będzie otrzymywał środki finansowe za punkty zdobywane przez wszystkich swoich wychowanków występujących w tym samym sezonie w klubach wszystkich trzech polskich lig.
Wywiad z Wojciechem Stępniewskim został przeprowadzony przez redaktora naczelnego portalu SportMarketing.pl – Jakuba Kłyszejkę.
Źródło: SportMarketing.pl






