Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Bartoszem Grabnowskim, zawodnikiem OS Omegi Ostrów Wlkp. jaki ukazał się na łamach styczniowego Informatora Miejskiego Ostrowa Wlkp.

To najbardziej utytułowany zawodnik w historii ostrowskiego speedrowera. Osiągnął w tej dyscyplinie sportu wszystko co tylko możliwe. O kim mowa? Oczywiście o Bartoszu Grabowskim. Już w wieku 19 lat miał na koncie tytuł mistrza świata juniorów i seniorów w rywalizacji indywidualnej. Zdobywał także tytuły w parach i rywalizacji drużynowej. W 2013 roku z Australii przywiózł cztery złote medale mistrzostw świata. W 2015 roku sięgnął po złoto w gronie seniorów. Zdobył również medale mistrzostw Europy. Po odejściu z ostrowskiego klubu został brązowym medalistą mistrzostw świata. Drużynowe Mistrzostwa Polski wygrywał nie tylko z Wirażem Ostrów, ale także z TSŻ-em Toruń i Szawerem Leszno. Z Wirażem natomiast zgarnął Mistrzostwo Europy Drużyn Klubowych. Kilka razy triumfował także w Indywidualnych Mistrzostwach Polski.

Gdy wydawało się, że będzie bił kolejne rekordy i zdobywał medale, w 2019 roku ogłosił zakończenie sportowej kariery. Wrócił jednak na tor i znów jest najlepszy. Bartosz Grabowski w sezonie 2024 został nie tylko Indywidualnym Mistrzem Polski Seniorów, ale także najlepszym zawodnikiem CS Superligi ze średnią biegową 3,508 pkt na bieg. Najbardziej utytułowanego ostrowskiego speedrowerzystę poprosiliśmy o rozmowę.

Panie Bartku, dlaczego przed laty wybrał pan spe[1]edrower? Czy ktoś Pana za[1]chęcił? Czy był to wyłącznie pana wybór?
– Nikt mnie nie nakłaniał do uprawiania tej dyscypliny. Zadecydował troszkę przypadek. Jako dzieciak ścigałem się wraz z kolegami na osiedlu. Pamiętam jak któregoś dnia mieliśmy „mecz wyjazdowy”, to znaczy umówiliśmy się na ściganie z kolegami z innego osiedla. I właśnie wówczas zobaczył mnie tam Szymon Kowalczyk i zaprosił na treningi na tor. I tak oto się właśnie zaczęła moja przygoda ze speedowerem. Szybko okazało się, że doskonale sobie pan radzi w tej dyscyplinie sportu.

Jakie sukcesy ceni pan sobie szczególnie?
– Na pewno najważniejszymi sukcesami są tytuły mistrza świata. Chciałbym jednak podkreślić, że dla mnie każdy tytuł jest cenny, począwszy od mistrzostwa Polski po mistrzostwa świata.

Co zadecydowało o tym, że w tej dyscyplinie osiągnął pan praktycznie wszystko? Talent czy ciężka praca? A może jakieś super predyspozycje?
– Szczerze mówiąc sam nie wiem. Jeszcze jak chodziłem do szkoły, to byłem tytanem pracy, takim „pracusiem”. Ciężko trenowałem na zdobycie tytułów, ale gdy szkoła się skończyła i zaczęła praca, to musiałem od[1]puścić trochę treningi. Niestety z tego sportu nie można się utrzymać tylko trzeba chodzić do pracy.

Gdy był pan na szczycie, w 2019 roku, w wieku 23 lat, zdecydował się zakończyć karierę. Jaki był powód tamtej decyzji?
– Może wypalenie? Ciężko mi powiedzieć. Może po prostu ściganie w lewo nie sprawiało mi już radości. A żeby robić coś dobrze, to trzeba czerpać z tego radość.

Długo pan nie wytrzymał bez speedroweru, bo jeśli dobrze kojarzę wrócił Pan w 2023 roku?
– Tak chyba właśnie było. Brakowało adrenaliny, rywalizacji. Jeśli jednak coś się robi przez „połowę swojego życia”, to ciężko od tak zrezygnować całkowicie. Więc wróciłem.

Pana powrót, to ponownie pasmo sukcesów. W sezonie 2024 został Pan nie tylko Indywidualnym Mistrzem Polski Seniorów, ale także najlepszym zawodnikiem CS Superligi ze średnią biegową 3,508 pkt na bieg. Wygląda na to, że przerwa w uprawianiu speedrowera nie zaszkodziła Panu, znów jest pan najlepszy…
– Nie będę ukrywał że w tym sezonie odbyłem więcej treningów niż przez ostatnie lata. Może dlatego wyniki były. Miałem nadzieję na dobry start na Mistrzostwach Europy, które rozegrane zostały w Toruniu. Niestety nie udało się zdobyć medalu w rywalizacji indywidualnej, gdzie musiałem zadowolić się ósmym miejscem. Lepiej było w drużynie, bo razem z kolegami z reprezentacji wywalczyliśmy złoto.

Jakie plany na najbliższy 2025 rok?
– Na tą chwilę nie mam planów. Muszę się uporać z problemami w życiu prywatnym, jeśli się z tym uporam to będę stawiał sobie cele.

I na koniec rozmowy, panie Bartku, dlaczego warto uprawiać speedrower? Jak zachęciłby pan dzieci, by ścigały się na rowerach?
– Dlaczego warto? Można poznać naprawdę wielu ciekawych ludzi, na pewno jest to nauka samodyscypliny, zaangażowania. Można też pozwiedzać wiele miejsc w Europie i świecie

Źródło: Informator Miejski Ostrowa Wlkp.