Bartłomiej Kowalski to jedno z najciekawszych nazwisk młodego pokolenia polskiego żużla. Choć jego kariera nie rozwijała się od początku w spektakularnym tempie, to ostatnie sezony pokazały, że jest zawodnikiem, na którego warto stawiać. Aktualnie reprezentuje barwy Betard Sparty Wrocław i nieustannie podnosi swoje umiejętności.
Poczatki kariery i przełomowe decyzje
Kowalski rozpoczynał swoją przygodę z PGE Ekstraligą w barwach Włókniarza Częstochowa, jednak nie był w stanie przebić się do podstawowego składu. Nigdy nie był postrzegany jako wielki talent, często pozostawał w cieniu rówieśników. O jego nazwisku zrobiło się głośno głównie w kontekście zamieszania transferowego, kiedy w 2022 roku miał zasilić Stal Gorzów, a ostatecznie wybrał Wrocław.
Decyzja o dołączeniu do Betard Sparty okazała się strzałem w dziesiątkę. W pierwszym sezonie w nowych barwach jego średnia biegowa wyniosła 1,459. Kolejne lata przyniosły jeszcze lepsze wyniki – 1,716 w drugim sezonie i 1,776 w 2024 roku. Jego postawa niejednokrotnie pomagała drużynie w kluczowych momentach.
Największe przeżycia i plany na przyszłość
Jednym z największych momentów w dotychczasowej karierze Kowalskiego był start na PGE Narodowym podczas Grand Prix 2023. Występował jako rezerwowy, zastępując kontuzjowanego Dominika Kuberę. Udało mu się wygrać bieg, co wywołało euforię na trybunach. – To jest najlepsze moje przeżycie i najlepszy bieg – do tego przy pełnym stadionie – wspominał Kowalski.
W 2026 roku w Warszawie odbędzie się finał Drużynowego Pucharu Świata. Dla Kowalskiego może to być szansa na powtórzenie swojego sukcesu i zapisanie się w historii polskiego żużla na jeszcze wyższym poziomie.
Braterska motywacja
Bartłomiej Kowalski nie ukrywa, że jego młodszy brat, Radosław, również stawia pierwsze kroki w żużlu. Niedawno zdał licencję ż i zaczyna starty w oficjalnych zawodach. Bartłomiej ma nadzieję, że w przyszłości stworzy z nim duet na torze. – Jak był małym chłopcem, to nie ciągnęło go do żużla. Od ponad roku zaczął się jednak poznawać to, bo wcześniej interesował się jedynie crossem, BMX i rowerami. Bałem się tych oczekiwań, bo ja od niego niczego nie oczekuję. Nie ma z mojej strony namawiania, ale taki duet bym chciał. On ma odgórnie powiedziane ode mnie i mojej rodziny, że dopóki będzie go cieszyć żużel i praca wokół żużla, tak jak teraz, to niech jeździ i próbuje – przyznaje. Bracia wzajemnie się motywują i wspierają w treningach, co może zaprocentować w przyszłości.
Rola w drużynie i rozwój młodszych zawodników
Jednym z aspektów, które wyróżniają Kowalskiego, jest jego podejście do współpracy w drużynie. W Betard Sparcie Wrocław relacje między zawodnikami są bardzo dobre. Kowalski stara się pomagać młodszym kolegom, ale jednocześnie sam nie boi się pytać doświadczonych seniorów o rady. – Nie patrzymy na czubek własnego nosa, tylko każdy stara się pomóc – podkreśla.
I dodaje: — Na własnej skórze doświadczyłem, że ktokolwiek ma z nas problem, to się do niego podchodzi. Tak samo wygląda w moim przypadku, jeżeli chodzi o relacje z naszymi juniorami. Nie na wszystko daję radę odpowiedzieć, bo sam jeszcze się wiele uczę i sam mogę się zgłosić do każdego z seniorów o radę.
Przygotowania do sezonu 2025
Obecnie Kowalski skupia się na przygotowaniach do nadchodzącego sezonu. Chociaż warunki pogodowe w Polsce są w tym roku niekorzystne, to stara się jak najlepiej wykorzystać czas na treningi. – Dla mnie prawdziwa zima to jest wtedy, kiedy jest biało i mroźnie. Taki klimat mi się podoba. Jedynie w górach można dostrzec takie warunki, kiedy jadę na 2-3 dni potrenować. Ewentualnie preferuję wyjazdy, gdzie można złapać trochę słońca. W obu klimatach można super potrenować – zdradza.
Oprócz indywidualnego planu przygotowań, Kowalskiego czeka jeszcze klubowe zgrupowanie Betard Sparty Wrocław, które będzie zwieńczeniem całego okresu przygotowawczego.
Przyszłość Kowalskiego
Wszystko wskazuje na to, że Bartłomiej Kowalski nadal będzie rozwijać swoje umiejętności i z roku na rok poprawiać swoje wyniki. Będzie mógł startować na pozycji U24 jeszcze przez dwa sezony, co daje mu dużą przewagę i możliwość dalszego budowania swojej pozycji w żużlowym świecie. Czy stanie się jednym z liderów polskiej kadry? Czas pokaże, ale wszystko na to wskazuje.






