Bartłomiej Kowalski –dla WTS Sparta TV

Bartłomiej Kowalski młodzieżowiec Betard Sparty Wrocław wystąpił WTS Sparta TV. W programie wrocławskiego klubu mogliśmy trochę bliżej poznać nowego zawodnika Sparty.

W finale IME w Rydze Bartłomiej Kowalski, jak sam przyznał,  zamiast zdobyć tytuł IME zaliczył upadek i nabawił się kontuzji ręki. Po sezonie musiał przejść zabieg – drobną operację złamanej łopatki.

Teraz jest już wszystko w porządku i Kowalski do nowego sezonu przygotowuje się trenując z zespołem Sparty pod okiem Mariusza Cieślińskiego. O kontuzji już zapomniał i spokojnie czeka na nowy sezon.

W domu w Tarnowie trwają przygotowania sprzętowe do nowego sezonu.

Treningi w styczniu odbywały się przez 3 4 dni w tygodniu. W lutym będzie podobnie. Zajęcia mają dać zawodnikom dobre przygotowanie fizyczne i psychiczne do sezonu. Treningi są pod okiem mistrza (Cieślińskiego) i żużlowcy od niego muszą łapać jak najwięcej.

Na początku – w grudniu ubiegłego roku, Cieśliński pokazał każdemu zawodnikowi jego braki, ale z każdym treningiem jest już coraz lepiej.

Zdaniem Bartłomieja Kowalskiego było za dużo szumu wokół jego transferu. A po tym jak podjął decyzję o startach w Sparcie była medialna masakra. Gorzej już być nie mogło. Było to całkowicie niepotrzebne. W rzeczywistości to nie wyglądało tak jak było opisywane w mediach. Nie dementował tego, bo lepiej w takich wypadkach nic nie mówić i robić swoje całkowicie odcinająć się od tego całego szumu. Kowalski od listopada tak zrobił. Odciął się całkowicie od mediów społecznościowych i trwa to do dziś. Wyszło mu to na dobre. Zawsze trzeba szukać plusów i sam zainteresowany uważa, że ta cała sytuacja jakieś pozytywy mi przyniosła.

O przejściu do Sparty zdecydowało to, że we Wrocławiu wygląda wszystko tak jak być powinno – klub zorganizowany jest na najwyższym poziomie i to go skłoniło do startów w Sparcie. Kowalski chce być jak najlepszym zawodnikiem, chce się rozwijać, a żeby to robić to trzeba się kręcić przy najlepszych. Wrocław jest obecnie najlepszą drużyną i młody zawodnik ma nadzieje, że tak zostanie, bo będzie walczył z nową ekipą.

Przygoda  z żużlem zaczęła się w Tarnowie. Rodzice i dziadek zabierali małego Bartłomieja na żużel. Unia jeździła wówczas w ekstralidze. Około 1,5 do 2 lat prosił rodziców by zapisali go do szkółki. W końcu się udało. Z biegiem czasu było coraz lepiej i rodzice z dziadkami go wspierali. Później trenował w szkółce Janusza Kołodzieja i wtedy tak naprawdę zaczął się uczyć prawdziwego żużla. Tak naprawdę Kołodziej prowadził treningi i organizował szkółkowiczom zajęcia w warsztacie.

Idolami Kowalskiego byli Janusz Kołodziej, a później Greg Hancock, Artem Łaguta, Maciej Janowski, czyli część obecnej Sparty. Tak poznawał żużel od strony kibica. Jest szczęśliwy że jest w jednej drużynie ze swoimi idolami z młodości. W domu ma zdjęcia wiszące w ramce z gwiazdami Unii Tarnów z dawnych lat.

Bartłomieja Kowalskiego wspierają dziadkowie, rodzice i dziewczyna. Pomagają mu na tyle na ile mogą.

W teamie Kowalskiego jest młody mechanik Mateusz Opioła oraz tata Dariusz a do niedawna był też Sławomir Tronina – były zawodnik Unii Tarnów.

Na nowy sezon ma zakupione 3 nowe silniki. Oczywiście został z najlepszymi jednostkami z poprzednich lat. Będzie miał w sezonie 3 kompletne motocykle.

Rozmowa Bartłomieja Kowalskiego w WTS Sparta TV: