Pierwszy krok w stronę Speedway Grand Prix 2027 został wykonany. W poniedziałek 25 maja br. na torze w niemieckim Abensbergu rozegrano inauguracyjną rundę kwalifikacyjną do Grand Prix Challenge, a więc ostatniego przystanku przed wejściem do żużlowej elity.
Turniej przyniósł wszystko, czego można oczekiwać od zawodów tej rangi: dominację jednego zawodnika, dramat aktualnego uczestnika Grand Prix, nerwowe biegi dodatkowe, ogromne rozczarowania i niepokojące sceny z udziałem jednego z faworytów.
Największym bohaterem dnia został Luke Becker, który pojechał perfekcyjnie i z kompletem 15 punktów zapewnił sobie awans do finałowego FIM SGP Challenge, który odbędzie się 25 lipca w Terenzano we Włoszech.
Najwięcej emocji w Polsce wywołał jednak występ Dominika Kubery, który długo balansował na granicy odpadnięcia, by ostatecznie wyrwać awans w dramatycznym biegu dodatkowym.
Droga do Grand Prix 2027 rozpoczęta
Eliminacje do przyszłorocznego cyklu Speedway Grand Prix 2027 składają się z trzech rund kwalifikacyjnych oraz turnieju finałowego – Grand Prix Challenge.
Z każdej rundy kwalifikacyjnej awans uzyskuje pięciu najlepszych zawodników, którzy następnie spotkają się w Terenzano, w sobotę 25 lipca br. Stamtąd najlepsza czwórka wywalczy przepustki do przyszłorocznego cyklu Grand Prix.
Po Abensbergu przed zawodnikami jeszcze dwa przystanki:
- Żarnovica (Słowacja) – 30 maja
- Glasgow (Wielka Brytania) – 30 maja
Ale to właśnie niemiecki turniej otworzył walkę o marzenia.
Luke Becker nie do zatrzymania. Amerykanin idealny
Największym zwycięzcą dnia został bezdyskusyjnie Luke Becker.
Amerykanin już od pierwszego wyścigu wyglądał jak zawodnik z zupełnie innej kategorii. Pewny na starcie, spokojny na dystansie, doskonale czytający tor.
Pięć startów. Pięć zwycięstw. Komplet 15 punktów. To był pokaz absolutnej dominacji.
Dla amerykańskiego żużla może to być bardzo ważny moment. Becker wykonał ogromny krok, by ponownie wprowadzić „Stars and Stripes” do światowej elity Speedway Grand Prix.
Nilsson i Tungate zgodnie z planem
Awans wywalczyli również dwaj doświadczeni zawodnicy, którzy od początku należeli do faworytów.
Kim Nilsson zakończył rundę z dorobkiem 13 punktów, a następnie wygrał bieg dodatkowy o drugie miejsce z Rohanem Tungatem.
Obaj jechali bardzo stabilnie. Szczególnie Nilsson imponował skutecznością na starcie, natomiast Tungate znakomicie odnajdywał się na dystansie.
Ich awans nie był zagrożony.
Kubera na krawędzi. Awans po ogromnych męczarniach
Największe emocje dla polskich kibiców przyniósł występ Dominika Kubery.
Jedyny Polak w stawce był jednocześnie jedynym aktualnym uczestnikiem Grand Prix, który zdecydował się walczyć w równoległych eliminacjach. Regulamin na to pozwalał, ale mało kto spodziewał się, że jego droga okaże się aż tak wyboista.
Kubera rozpoczął solidnie: dwa razy był drugi a pócniej wygrał swój bieg.
Po trzech seriach wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Potem jednak przyszedł bieg numer 15.
Przeciwko niemu stanęli Luke Becker i Rohan Tungate, a Polak przyjechał dopiero trzeci, zdobywając zaledwie jeden punkt. Nagle sytuacja zrobiła się dramatyczna. Przed ostatnią serią Kubera był pod ścianą. Musiał wygrać i liczyć na korzystne dla siebie rozstrzygnięcia w ostatnim programowym biegu. Oba te warunki zostały spełnione. Domink Kubera po pięcu startach miał na koncie 11 punktów. To jednak nie wystarczyło do pewnego awansu.
Po 20 wyścigach Kubera miał tyle samo punktów co:
- Francis Gusts (Łotwa)
- Keynan Rew (Australia)
Potrzebny był bieg dodatkowy o dwa ostatnie miejsca premiowane awansem.
Bieg dodatkowy, który zdecydował o wszystkim
W biegu dodatkowym (po rozstrzygnięciu rywalizacji o miejscu na podium) napięcie było ogromne.
Najlepiej spod taśmy wyszedł Keynan Rew, który szybko objął prowadzenie. Za jego plecami ustawił się Francis Gusts, a Kubera znalazł się na końcu stawki. Wydawało się, że Polak wypada z gry.
Wtedy przyszła kluczowa chwila.
Na drugim łuku pierwszego okrążenia Francis Gusts popełnił błąd, motocykl mocno go pociągnął i Łotysz spadł na ostatnią pozycję. Kubera natychmiast wskoczył na miejsce dające awans.
Do mety dowiózł drugą pozycję.
Keynan Rew – awans
Dominik Kubera – awans
Francis Gusts – odpadł
Polski zawodnik może mówić o ogromnym szczęściu. Pech jednego zawodnika okazał się wielce fartowny innego – w tym przypadku Dominika Kubery.
Zasłabnięcie Thomsena mogło zmienić wszystko
Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów pojawiła się ważna informacja. Z udziału wycofał się Anders Thomsen, jeden z głównych kandydatów do awansu z turnieju w Abensbergu.
Duńczyk miał podobno zasłabnąć po niedzielnym meczu PGE Ekstraligi Gezet Stal Gorzów – Orlen Oil Motor Lublin, przez co zrezygnował ze startu w Niemczech.
Trudno nie odnieść wrażenia, że jego obecność mogłaby całkowicie zmienić układ kwalifikacji.
Patrząc na to, jak wiele problemów miał Kubera, można przypuszczać, że przy dobrej dyspozycji Thomsena Polak mógłby nie znaleźć się w czołowej piątce.
Dramat Jana Kvecha. Czech zakończył zawody w szpitalu
Jednym z największych przegranych turnieju został Jan Kvech.
Czeski zawodnik, pełnoprawny uczestnik Grand Prix w sezonach 2024 i 2025, nie rozpoczął najlepiej, ale stopniowo zaczynał się rozpędzać.
W swoim czwartym starcie stoczył interesującą walkę z Keynanem Rew, jednak popełnił błąd i upadł z własnej winy.
Zawody zakończyły się dla niego natychmiast. Kvech wycofał się z turnieju i został przewieziony do szpitala na badania.
Podejrzewany jest uraz szyi.
Jego wynik zatrzymał się na czteropunktowej zdobyczy.
To bardzo bolesny cios dla jednego z najbardziej utalentowanych czeskich zawodników młodego pokolenia.
Rozczarowania gospodarzy i Berge poza awansem
Z zawodami pożegnali się również:
- Norick Blödorn (Niemcy) – 9 punktów
- Dimitri Berge (Francja) – 8 punktów
Szczególnie dla gospodarzy brak awansu Blödorna, tegorocznego dzikiego uczestnika niemieckiej rundy Grand Prix, był dużym rozczarowaniem.
Wyniki rundy kwalifikacyjnej – Abensberg
Awans do GP Challenge:
1. Luke Becker (Stany Zjednoczone) – 15 (3,3,3,3,3)
2. Kim Nilsson (Szwecja) – 13+3 (3,3,2,3,2)
3. Rohan Tungate (Australia) – 13+2 (2,3,3,2,3)
4. Keynan Rew (Australia) – 11+3 (2,2,3,3,1)
5. Dominik Kubera (Polska) – 11+2 (2,2,3,1,3)
Bez awansu:
6. Francis Gusts (Łotwa) – 11+1 (3,3,1,2,2)
7. Norick Bloedorn (Niemcy) – 9 (1,2,2,3,1)
8. Dimitri Berge (Francja) – 8 (3,1,0,2,2)
9. Kevin Woelbert (Niemcy) – 6 (2,0,1,0,3)
10. Valentin Grobauer (Niemcy) – 5 (1,0,0,2,2)
11. Matic Ivacic (Słowenia) – 5 (0,1,2,1,1)
12. Jan Kvech (Czechy) – 4 (1,2,1,w,ns)
13. Cristian Zubillaga (Argentyna) – 4 (1,1,1,1,w)
14. Niccolo Percotti (Włochy) – 3 (0,1,2,0,0)
15. Mathias Tresarrieu (Francja) – 2 (0,0,d,1,1)
16. Patricia Erhart (Niemcy) – 0 (0,0,0,0,0)
BIEG PO BIEGU
1. Berge, Kubera, Zubillaga, Erhart
2. Nilsson, Tungate, Kvech, Ivacic
3. Gusts, Woelbert, Grobauer, Percotti
4. Becker, Rew, Blödorn, Trésarrieu
5. Tungate, Rew, Berge, Grobauer
6. Nilsson, Blödorn, Zubillaga, Woelbert
7. Gusts, Kubera, Ivacic, Trésarrieu
8. Becker, Kvech, Percotti, Erhart
9. Becker, Nilsson, Gusts, Berge
10. Tungate, Percotti, Zubillaga, Trésarrieu (d)
11. Kubera, Blödorn, Kvech, Grobauer
12. Rew, Ivacic, Woelbert, Erhart
13. Blödorn, Berge, Ivacic, Percotti
14. Rew, Gusts, Zubillaga, Kvech (w)
15. Becker, Tungate, Kubera, Woelbert
16. Nilsson, Grobauer, Trésarrieu, Erhart
17. Woelbert, Berge, Trésarrieu, Kvech (ns)
18. Becker, Grobauer, Ivacic, Zubillaga (w)
19. Kubera, Nilsson, Rew, Percotti
20. Tungate, Gusts, Blödorn, Erhart
Bieg dodatkowy o 2. miejsce:
Nilsson, Tungate
Bieg dodatkowy o awans:
Rew, Kubera, Gusts
Pierwszy krok wykonany. Najważniejsze jeszcze przed nimi
Abensberg wyłonił pierwszą piątkę zawodników, którzy w lipcu w Terenzano powalczą o wejście do światowej elity.
Największym zwycięzcą dnia został Luke Becker, który przypomniał wszystkim, że amerykański żużel nadal chce mieć swoje miejsce w Grand Prix.
Największą ulgę odczuwa zapewne Dominik Kubera, który był o jeden błąd od sensacyjnego odpadnięcia.
Największy dramat przeżył Jan Kvech, dla którego marzenia o szybkim powrocie do Grand Prix zostały brutalnie zatrzymane przez upadek.
A to dopiero początek.
Eliminacyjna droga do Speedway Grand Prix 2027 dopiero się rozpędza.
Zdjęcie: publiczny FB FIM Speedway Grand Prix








