To może być jedna z największych zmian systemowych w polskim żużlu od lat. Ekstraliga Żużlowa pracuje nad rozwiązaniem, które umożliwiłoby bezpośredni awans do PGE Ekstraligi dwóm najlepszym drużynom Metalkas 2. Ekstraligi, przy jednoczesnym spadku dwóch najsłabszych zespołów z elity. Choć na ten moment brak oficjalnych decyzji i terminów, sam fakt podjęcia takich rozmów wywołuje szeroką dyskusję w środowisku.

Pomysł ten określany jest wprost jako rewolucyjny, bo wywraca do góry nogami dotychczasowy model awansu, oparty na jednym miejscu premiowanym wejściem do elity i barażach, które niejednokrotnie okazywały się zaporą nie do przejścia.


Zaplecze urosło. Sportowo, organizacyjnie i finansowo

Od kilku lat Metalkas 2. Ekstraliga przestała być ligą jednego faworyta. Coraz więcej klubów buduje stabilne zaplecze sportowe i finansowe, jasno deklarując ambicje gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Problem polega na tym, że liczba chętnych znacznie przewyższa liczbę dostępnych miejsc.

Najlepszym przykładem jest Abramczyk Polonia Bydgoszcz, która od lat podejmuje kolejne próby awansu i boleśnie przekonuje się, jak wąskie są drzwi prowadzące do PGE Ekstraligi. W podobnej sytuacji znajdują się także inne kluby, które inwestują w skład, infrastrukturę i zaplecze organizacyjne, ale system ligowy skutecznie ogranicza ich szanse.

Właśnie dlatego coraz częściej pada argument, że realna różnica między PGE Ekstraligą a jej zapleczem sprowadza się dziś głównie do pieniędzy z kontraktu telewizyjnego. Po awansie klub otrzymuje środki, które pozwalają zbudować konkurencyjny budżet i dostosować się do wymogów elity.


Wilki Krosno popierają zmiany

Jednym z klubów, które otwarcie popierają postulowaną reformę, są Cellfast Wilki Krosno. Prezes klubu Grzegorz Leśniak w rozmowie na ten temat nie pozostawia wątpliwości co do swojego stanowiska. Jego wypowiedź przytaczamy w całości:

Jestem zwolennikiem zmiany regulaminu, aby dwie drużyny z 2. Metalkas Ekstraligi zasilały szeregi PGE Ekstraligi i odpowiednio dwie z niej spadały.
Mam pełne zaufanie do władz PGE Ekstraligi, które planują wszelkie zmiany z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym. Wiem, że jest taki pomysł, ale jest jeszcze za wcześnie, aby wprowadzić go w życie – przestrzega.

To ważny głos, bo pokazuje, że nawet zwolennicy reformy zdają sobie sprawę, iż tak poważna zmiana wymaga czasu, konsultacji i odpowiedniego przygotowania regulaminowego.


Trzech kandydatów już dziś. A to nie jest wyjątek

W obecnym sezonie o awans do PGE Ekstraligi realnie walczyć będą co najmniej trzy zespoły:

  • Abramczyk Polonia Bydgoszcz
  • Cellfast Wilki Krosno
  • Moonfin Malesa Ostrów

To sytuacja bardzo podobna do tej z poprzedniego roku, kiedy również kilka klubów otwarcie mówiło o ambicjach gry w elicie. W praktyce oznacza to, że co sezon jeden z poważnych kandydatów pozostaje z niczym, mimo sportowego potencjału i organizacyjnej gotowości.

Zwolennicy reformy podnoszą argument, że system z dwoma awansami lepiej odzwierciedla realny układ sił i pozwala na większą rotację klubów między ligami.


Szansa dla beniaminka i impuls dla rynku transferowego

Zmiana regulaminu mogłaby również rozwiązać jeden z największych problemów beniaminków PGE Ekstraligi – dramatycznie trudną sytuację na rynku transferowym. Dotychczas awans często przychodził w momencie, gdy większość czołowych zawodników miała już podpisane kontrakty, a rynek był praktycznie zamknięty.

Wymiana dwóch zespołów zamiast jednego oznaczałaby:

  • większą liczbę wolnych miejsc w składach,
  • dłuższe wstrzymywanie się zawodników z decyzjami kontraktowymi,
  • realne ożywienie rynku transferowego aż do późnego lata.

Jak podkreśla prezes Wilków Krosno:

Wszyscy widzimy, jak poziom rozgrywek i ranga ligi wzrosła na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Zarówno sportowo, jak i finansowo oraz organizacyjnie. Nie mam wątpliwości, że żużel w porównaniu do innych dyscyplin sportowych w Polsce jest w absolutnej czołówce pod tym względem.
W każdym razie, gdy nadejdzie ten moment, to w moim przekonaniu będzie to kolejny krok w dobrą stronę. To ożywiło by rynek transferowy. Zwiększy się rotacja klubów oraz zawodników między tymi ligami – podsumowuje.


Rewolucja odłożona w czasie, ale temat nie zniknie

Choć na razie brak konkretnej daty wprowadzenia zmian, jedno jest pewne: temat dwóch awansujących drużyn i dwóch ekip opuszczających ekstraligę nie zniknie. Poziom Metalkas 2. Ekstraligi rośnie, ambicje klubów są coraz większe, a obecny system coraz częściej okazuje się zbyt ciasny.

Jeśli Ekstraliga Żużlowa zdecyduje się na ten krok, będzie to nie tylko zmiana regulaminowa, ale nowe otwarcie dla całej struktury ligowej. Pytanie nie brzmi już „czy”, lecz „kiedy” i „na jakich zasadach”.