Sezon 2025 dobiegł końca, a Brady Kurtz – jeden z najbardziej zapracowanych i skutecznych australijskich żużlowców – podsumował minione miesiące w emocjonalnym wpisie, dziękując wszystkim, którzy towarzyszyli mu w sportowej drodze. Bieżący rok okazał się dla niego znacznie lepszy, niż sam zakładał, a jego słowa jasno pokazują, jak dużą rolę w tym sukcesie odegrał zespół ludzi stojący za kulisami jego kariery. Przypomnijmy, iż Kurtz został wicemistrzem świata, tylko o punkt przegrywając tytuł z Bartoszem Zmarzlikiem. Ale wraz z Jackiem Holderem i Jasonem Doylem zwyciężył w toruńskim finale Speedway of Nations. W Wilekiej Brytanii z Belle VueAces zdobył drużynowe mistrzostwo kraju. W Polsce z Betard Spartą Wrocław zająć trzecie miejsce w DMP.

Rok ponad oczekiwania

Kurtz otwarcie przyznał, że sezon 2025 przyniósł mu więcej, niż mógł się spodziewać. Podkreślił, że jazda dla najlepszych klubów i współpraca z zespołem, który stał za nim przez cały rok, pozwoliły mu docenić ten sezon w pełni. Jego świetna relacja z teamem była jednym z kluczowych elementów udanych startów.

Wdzięczność dla najbliższych i sponsorów

Australijczyk szczególnie wyróżnił swoją rodzinę oraz grupę sponsorów, którzy trwali przy nim bez względu na okoliczności. Jak podkreślił, ich wsparcie było niezmienne, niezależnie od wyników i sytuacji w trakcie sezonu. Tego rodzaju stabilne zaplecze to dla zawodnika ogromna wartość, zwłaszcza w tak wymagającym sporcie jak żużel.

Podziękowania dla zespołu technicznego

W swoim podsumowaniu Kurtz podziękował również całemu swojemu zespołowi technicznemu: Mariuszowi, Tomowi, Grzegorzowi i Hubertowi. To właśnie oni dbali o to, by przez cały rok zawodnik był perfekcyjnie przygotowany do rywalizacji. Żużlowiec podkreślił, że jego ekipa „dawała z siebie 100% przez cały sezon”, zapewniając mu warunki do osiągania najlepszych możliwych wyników.

Współpraca, która trwa od lat

Szczególne miejsce w podziękowaniach zajął Ashtech Ltd. czyli znakomity tuner Ashley Holloway i jego zespół — partner z którym Kurtz współpracuje od wielu lat. Australijczyk podkreślił nie tylko długoletnią kooperację, ale również ogromne zaangażowanie Asha, który zrobiłby „dosłownie wszystko”, aby pomóc zawodnikowi w osiągnięciu jak najlepszych celów. Jak podkreślił Kurtz, to właśnie dzięki takim ludziom możliwe jest rozwijanie kariery i osiąganie sportowych sukcesów.

Czas na zasłużony odpoczynek i patrzenie w przyszłość

Po wymagającym sezonie Australijczyk czeka teraz na dobrze zasłużoną przerwę zimową. Jak zapowiedział, już myśli o roku 2026 i o tym, co przyniosą kolejne zmagania w przyszłym już roku. Jego wpis zakończyło charakterystyczne, pełne luzu: „See ya 🫶🏻”, które pokazuje, że choć sezon się skończył, pozytywna energia i sportowa gotowość wciąż są na swoim miejscu.

Źródło i zdjęcie: publiczny FB Brady Kurtz Racing