Australijczycy odzyskali tytuł mistrzów świata par w żużlu, wygrywając sobotni finał FIM Speedway of Nations 2025 na toruńskiej Motoarenie. „Kangury” sięgnęły po złoto po raz drugi w historii – i drugi raz w ciągu trzech lat – pokonując w wielkim finale reprezentację Polski. Na najniższym stopniu podium stanęli Duńczycy.
Dla Polaków, którzy w składzie mieli aktualnego mistrza świata Bartosza Zmarzlika i mistrza Europy Patryka Dudka, był to już czwarty srebrny medal w historii SON. Po raz kolejny nie udało się jednak sięgnąć po upragnione złoto, choć finał odbywał się w kraju, na torze doskonale znanym obu naszym liderom.
Zmarzlik i Dudek błyszczeli w rundzie zasadniczej
Polacy znakomicie rozpoczęli zawody, wygrywając wszystkie biegi fazy zasadniczej aż do ostatniego. Porażka z Duńczykami (3:6) sprawiła jednak, że biało-czerwoni musieli o awans do finału walczyć w barażu. W nim pokonali duet z Danii i zapewnili sobie miejsce w decydującym wyścigu przeciwko Australii.
W finale lepsi okazali się jednak Jack Holder i Brady Kurtz, którzy po kapitalnym starcie objęli prowadzenie i dowieźli podwójne zwycięstwo 7:2 nad Polakami. Zmarzlik i Dudek musieli zadowolić się srebrem.
Kurtz: „Myślałem, że to koniec, ale wiedziałem, że muszę dojść do bandy”
Bohaterem australijskiego triumfu był Brady Kurtz, który po finałowym biegu nie krył emocji.
– „Myślałem, że to już koniec, gdy tylko taśma poszła w górę. Nie zrobiłem najlepszego startu. Ale jakoś się wcisnąłem i wiedziałem, że muszę dojść do bandy. Jack był niesamowicie solidny przez cały wieczór – robił starty, czekał na mnie i zostawiał miejsce do ataku. W finale, gdy tylko wyjechaliśmy na prostą, wiedziałem, że jesteśmy w stanie to dowieźć. Jestem naprawdę szczęśliwy” – mówił Kurtz.
Australijczyk, który w tym sezonie zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Speedway Grand Prix, podkreślił, że to dla niego wyjątkowe trofeum.
– „To ogromna ulga. Trochę się denerwowałem, bo reprezentowanie swojego kraju to wielka sprawa. Nie chciałem zawieść chłopaków i cieszę się, że nam się udało. To prawdziwy zaszczyt włożyć ten kombinezon z kangurem” – dodał.
Holder: „Pokazaliśmy australijski charakter”
Kapitan australijskiej drużyny Jack Holder – zawodnik toruńskiego Apatora – również nie krył dumy, że mógł świętować złoto na swoim torze.
– „Na pierwszym łuku działo się wszystko! Wiedziałem, że muszę pilnować tyłów, bo było ciasno. Trzymałem się jednak, przepychałem, pokazałem trochę australijskiego charakteru i zobaczyłem, że BK (Kurtz) jest tam, gdzie trzeba. Potem już tylko patrzyłem na ekran, gdzie są Polacy, i dowiozłem to do mety” – mówił Holder.
Lemon: „To spełnienie marzeń – wygrać złoto w Polsce”
Selekcjoner reprezentacji Australii, Mark Lemon, chwalił swoich zawodników za perfekcyjne wykonanie zadania i przyznał, że miał twardy orzech do zgryzienia przy wyborze składu.
– „W porównaniu z tym, co zrobili chłopcy, moja praca była łatwa. Najtrudniejsze dziś było wybrać skład, bo mamy tylu świetnych zawodników. Mamy czterech żużlowców w Grand Prix i musiałem podjąć kilka trudnych decyzji. Pracowaliśmy razem jak prawdziwy zespół i jestem z nich wszystkich bardzo dumny. Jack już wygrywał, Brady jest w znakomitej formie, prawdopodobnie to obecnie najlepszy zawodnik świata” – podkreślał Lemon.
– „Zwycięstwo w Polsce to coś, o czym jeszcze kilka lat temu mogliśmy tylko marzyć. Skosztowaliśmy sukcesu w Vojens i to przeniosło się na ten sezon. W ubiegłym roku zabrakło nam trochę szczęścia, a Wielka Brytania była po prostu lepsza w finale. Dziś chłopcy pokazali klasę” – dodał.
Australijski menedżer przyznał też, że złoto SON ma dodatkowy wymiar – zapewnia jego drużynie bezpośredni awans do finału FIM Speedway World Cup 2026, który odbędzie się w Warszawie.
– „Rozmawialiśmy o tym na podium. To fantastyczne, że Australia ma już miejsce w finale w Warszawie. To pierwszy raz, kiedy nasi seniorzy mają taką możliwość. Jesteśmy w świetnej sytuacji, mamy wielu dobrych zawodników, ale teraz czas świętować ten sukces” – zakończył Lemon.
Doyle: „To pokaz siły naszych liderów”
Trzeci z Australijczyków, rezerwowy Jason Doyle, nie wystartował w żadnym biegu, ale z radością obserwował popisy kolegów.
– „Nie jestem wcale rozczarowany, że nie pojechałem. W Vojens czułem niedosyt, ale dziś było inaczej. Brady i Jack pokazali, jak silni są nasi liderzy. To, co zrobili, to kwintesencja jazdy drużynowej. Udowodnili, że są jednymi z najlepszych żużlowców na świecie” – powiedział mistrz świata z 2017 roku.
Dobrucki: „To najlepsze srebro w historii”
Trener reprezentacji Polski Rafał Dobrucki po zawodach pogratulował rywalom, ale też podkreślił, że jego drużyna zrobiła wszystko, co mogła.
– „Przede wszystkim gratulacje dla Australijczyków. Wykonali kawał dobrej roboty. W historii nie było chyba lepszego srebrnego medalu. Chcieliśmy złota, ale to było bardzo trudne, bo Australijczycy byli po prostu za szybcy, zwłaszcza na końcu” – mówił Dobrucki.
– „Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, i to wystarczyło na srebro. Trochę szkoda, ale to wciąż medal mistrzostw świata, więc nie jest źle” – dodał selekcjoner.
Pedersen: „Wiedzieliśmy, że będzie trudno”
Brązowy medal przypadł Duńczykom, choć po półfinale mieli apetyt na więcej. Ich menedżer, Nicki Pedersen, przyznał, że czuje lekki niedosyt.
– „Wiedzieliśmy, że będziemy musieli walczyć z Australią i Polską – to dwie bardzo mocne drużyny. Gratulacje dla nich. System SON sprzyja tym, którzy jadą bezpośrednio w finale, i to jest fair. Wiedzieliśmy, że wszystko może się zdarzyć w barażu” – mówił trzykrotny mistrz świata.
– „Oczywiście jesteśmy trochę rozczarowani, że nie udało się wejść do finału, ale cieszę się z postawy moich zawodników. W porównaniu z zeszłym rokiem to duży krok naprzód” – dodał.
Wyniki finału Speedway of Nations 2025 (Toruń, 4 października)
- Australia – 37 pkt. + 7 w finale
1. Brady Kurtz – 20 pkt.
2. Jack Holder – 17 pkt.
3. Jason Doyle – nie startował - Polska – 35 pkt. + 5 w barażu + 2 w finale
1. Bartosz Zmarzlik – 18 pkt.
2. Patryk Dudek – 17 pkt.
3. Piotr Pawlicki – nie startował - Dania – 34 pkt. + 4 w barażu
1. Leon Madsen – 18 pkt.
2. Michael Jepsen Jensen – 16 pkt.
3. Mikkel Michelsen – nie startował
————
4. Szwecja 27: 1. Jacob Thorssell 6, 2. Fredrik Lindgren 21, 3. Timo Lahti -ns
5. Wielka Brytania 24: 1. Robert Lambert 16, 2. Dan Bewley 6, 3. Tom Brennan 2.
6. Łotwa 18: 1. Andzejs Lebedevs 14, 2. Jevgenijs Kostigovs 0, 3. Daniils Kolodinskis 4.
7. Czechy 14: 1. Vaclav Milik 2, 2. Jan Kvech 12, 3. Adam Bednar 0.
Zdjęcie; publiczny Fb FIM Speedway Grand Prix






