Wielkimi krokami zbliża się finałowa bitwa o złoto w cyklu Speedway Grand Prix. W sobotę w duńskim Vojens poznamy nowego – lub wciąż tego samego – mistrza świata. O koronę walczą Bartosz Zmarzlik oraz Brady Kurtz. Polak ma przed ostatnią rundą trzy punkty przewagi, ale Australijczyk, reprezentujący w lidze barwy Betard Sparty Wrocław, nie składa broni i wciąż ma realne szanse, by sprawić sensację.
Jedną z osób, które uważnie śledzą tę rywalizację, jest Artiom Łaguta – mistrz świata z 2021 roku, czyli ostatni zawodnik, który przerwał serię triumfów Zmarzlika. Rosjanin, dziś lider Betard Sparty Wrocław, odniósł się do wyścigu o złoto i jasno wskazał swojego faworyta.
– Mistrzem świata zostanie Bartosz Zmarzlik. Ma przewagę trzech punktów. Jeździł tam w Vojens niejednokrotnie. Wiele razy był w finale. Uważam, że Bartek wytrzyma. Wiadomo, jakim on jest zawodnikiem – powiedział Łaguta.
Ostatni, który rzucił wyzwanie
Słowa Łaguty mają szczególną wagę, bo to właśnie on w 2021 roku przerwał dominację Polaka i jako jedyny w ostatnich latach odebrał mu złoto. Od tamtej pory Zmarzlik nie ma sobie równych – jest czterokrotnym mistrzem świata i stoi przed szansą zapisania się w historii obok legend – Tony’ego Rickardssona i Ivana Maugera, którzy po tytuł sięgali aż sześciokrotnie.
Dla Bradiego Kurtza, klubowego kolegi Łaguty z Betard Sparty, już sama walka o złoto jest ogromnym sukcesem. Australijczyk w tym sezonie zaskoczył wszystkich regularnością i jazdą bez kompleksów, dzięki czemu w ostatniej rundzie wciąż liczy się w walce o mistrzostwo.
Finałowa scena w Vojens
Vojens to dla Zmarzlika dobrze znany tor. Polak wielokrotnie stawał tam na podium i potrafił wygrywać w najtrudniejszych momentach. Właśnie ta znajomość duńskiego owalu, a także odporność psychiczna, mają – zdaniem Łaguty – przechylić szalę na jego korzyść.
– Bartek wytrzyma presję. To jest zawodnik, który już tyle razy udowadniał swoją wielkość. Trzy punkty przewagi to sporo w takim momencie – podkreślił rosyjski mistrz.
Ostateczne starcie
Finałowy turniej Speedway Grand Prix odbędzie się w sobotę, 13 września o godzinie 19:00 w Vojens. Kibice będą mogli śledzić transmisję na platformie MAX oraz w TVP Sport.
Jeśli Zmarzlik sięgnie po kolejne złoto, wyrówna wynik Rickardssona i Maugera – i będzie tylko o jeden krok od absolutnego rekordu wszech czasów. Jeśli jednak Kurtz sprawi sensację, zapisze się w historii jako pierwszy Australijczyk od czasów Jasona Crumpa, który został mistrzem świata.
Zdjęcie: Maciej Trubisz








