Menadżer Artema Laguty, Rafał Lewicki, wspiera ubiegłoroczny numer 7 na świecie, aby zniwelować dystans jaki dzieli go do liderów z ubiegłorocznej edycji cyklu FIM Speedway Grand Prix.

Trzykrotny mistrz świata Monster Energy FIM Speedway of Nations, w 2020 r wygrał pierwszy turniej we Wrocławiu, który otwierał cały ubiegłoroczny cykl SGP. Ostatnie zawody serii w Toruniu, Artem zakończył na trzecim miejscu i łącznie zgromadził 84 punkty w klasyfikacji generalnej SGP 2020, co dało mu siódmą lokatę.

Na początku obecnego sezonu Łaguta prezentuje wyśmienitą formę i po siedmiu kolejkach PGE Ekstraligi zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji wg średnich zdobytych punktów w meczu z wynikiem 2,368 punktu na wyścig.

Lewicki ma nadzieję, że Łaguta utrzyma wysoką formę do 16 lipca, kiedy to w Pradze rozpocznie się tegoroczny cykl Indywidualnych Mistrzostw Świata.

Po tym co prezentuje w ligowych meczach zawodnik Sparty i szwedzkiego Vastervik, Lewicki uważa, że Łagutę stać na podium po rozegraniu całego cyklu FIM SGP.

Menadżer Artema chwali swojego podopiecznego: Ostatni sezon był dużo lepszy niż poprzednie. W SGP to nie tylko zwycięstwo we Wrocławiu, ale jeszcze w kilku rundach Łaguta odjechał bardzo dobre zawody. Jedna z praskich nie była taka zła. Należy dodać, iż Artem był bliski wygrania drugiego dnia w Toruniu.

„Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Artem był o poziom wyżej w Grand Prix i ciężko pracuje, aby się poprawić. Wiele razy pokazał, że jest zawodnikiem światowej klasy. Zasługuje na to, żeby być stałym uczestnikiem SGP.

„Dziękujemy organizatorom, BSI i FIM, za ponowne danie szansy Artemowi i przyznanie mu dzikiej karty. Wiele razy pokazał, co może zrobić na torze w Speedway Grand Prix i Speedway of Nations.

Do 2019 roku punkty zdobyte na torze były dodawane do klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata. Obecnie punkty do klasyfikacji przyznawane są za zdobyte miejsca.  

20 punktów otrzymuje zwycięzca finału FIM SGP, a 16 punktów do klasyfikacji może sobie dopisać czwarty zawodnik finału. Minimum dziewięć punktów otrzymuje uczestnik półfinału. Lewicki przyznaje, że Team Laguta jest świadomy tego, że dotarcie do wyścigu o medale jest teraz kluczem do sukcesu.

Wiemy, że opłaca się dotrzeć do finału. W poprzednim systemie liczył się  każdy punkt wywalczony na torze. Teraz głównym celem każdego zawodnika startującego w SGP jest najpierw wejście do półfinału, a później dostanie się do finału.

Ukończenie zawodów w finale daje ci dużego kopa, który jest potrzebny by być jak najwyżej w klasyfikacji, więc będziemy starać się dostać do jak największej liczby finałów i miejmy nadzieję, że da nam to dobrą pozycję na zakończenie całego tegorocznego cyklu SGP – zakończył swoją wypowiedź Rafał Lewicki.