Artem Łaguta przyszedł do Sparty Wrocław z nadzieją na awans do finałów play-off i walkę o jak najwyższe cele. Sparta po dwóch wygranych ostatnio meczach z trudnymi rywalami, wróciła na właściwe tory. Do zwycięstw w Częstochowie nad Włókniarzem i we Wrocławiu nad Stalą walnie przyczynił się Rosjanin. Łaguta w Częstochowie zdobył 17 punktów, a we Wrocławiu 15 pkt + bonus.
Obecnie ma czwartą średnią w PGE Ekstralidze wynoszącą 2,414 pkt/bieg. Wyprzedzają go tylko Polacy:L IMŚ Barftosz Zmarzlik, Janusz Kołodziej i kolega ze Sparty Maciej Janowski. Takiego właśnie asa do składu potrzebowali Spartanie.
Menadżer Artema Łaguty Rafał Lewicki stwierdza, iż dołączenie jego podopiecznego do teamu z Janowskim i Woffindenem oraz szansa na udział w barażach było dużym wyzwaniem dla Artema. Dlatego Łaguta podjął decyzję o zamianie Grudziądza na Wrocław w 2021 roku.
Lewicki powiedział: Wrocław to fantastyczny klub, a bycie w tym samym zespole z Magiciem i Taiem to bardzo dobra okazja dla Artema, aby poprawić swoje wyniki. To zdecydowanie pomoże mu być lepszym jeźdźcem.
Sparta Wrocław to świetnie zorganizowany klub i nie ma co do tego żadnych wątpliwości, patrząc na to, ile sezonów Magic i Tai jeżdżą w tym klubie. Przejście do Wrocławia daje nam również dodatkowy impuls, by osiągać jak najwyższe cele. Odrębną sprawą jest to, iż owal wrocławskiego stadionu bardzo dobrze pasuje Artemowi.
Przez sześć ostatnich sezonów GKM Grudziądz nie był w stanie awansować do play-offów PGE Ekstraligi, pomimo, iż Łaguta regularnie plasował się w ścisłej czołówce rankingu zawodników pod względem średnich punktów biegowych.
Lewicki przyznaje, że potrójny mistrz świata na żużlu (trzy złota Speedway of Nations FIM w barwach reprezentacji Rosji) reprezentując barwy Sparty Wrocław będzie miał szansę przedłużyć swój ligowy sezon o fazę play-off i powalczyć o tytuł drużynowego mistrza Polski.
Artem miał sześć świetnych sezonów w Grudziądzu, ale był trochę zmęczony tym, iż dla niego sezon zazwyczaj kończył się z ostatnim dniem sierpnia. Gdy nie ścigasz się regularnie, to nie pomaga w osiąganiu lepszych wyników w SGP – zakończył Lewicki.








