Leo Vicente to 25 letni żużlowiec z Argentyny. Ojczyzna Papieża Franciszka to obecnie jedyny kraj w Ameryce Południowej w którym uprawiany jest speedway. Początki sportu żużlowego w tymże kraju sięgają… lat dwudziestych XX wieku!

Zapraszam do lektury wywiadu z zawodnikiem.

Paweł Wittchen: W jakim wieku zaczął Pan jeździć na żużlu?
Leo Vicente: Ze względu na sytuację ekonomiczną zacząłem jeździć dopiero w wieku 22 lat. Teraz mam 25 i udało mi się dzięki Bogu przejechać pierwszy pełny sezon, czyniąc pewne postępy.

PW: Ilu obecnie zawodników uprawia żużel w Argentynie?
LW: Dość dużo. Aktualnie jest to 40-50 zawodników, niektórzy z nich dobrze rokują na przyszłość.

PW: Czy Pana zdaniem realne jest rozegranie zawodów Grand Prix w Argentynie w najbliższych latach?
LW: Uważam iż każdy argentyński kibic zasługuje na oglądanie żużla na światowym poziomie. Ponadto to przyciągnęłoby reklamodawców do tego sportu.

PW: Na ilu aktualnie torach odbywają się zawody żużlowe w Argentynie?
LW: Aktualnie zawody odbywają się na 5-6 torach. Na kolejnych 6-7 torach odbywają się tylko treningi.

PW: Czy startował Pan dotychczas w Europie?
LW: Nie. Zaczynałem jeździć na żużlu późno ale uważam że nigdy nie jest za późno by realizować swoje marzenia. Mam nadzieję że kiedyś wystartuję w Europie.

PW: Ilu kibiców chodzi przeciętnie na speedway w Argentynie?
LW: Aktualnie ze względu na pandemię zawody można oglądać tylko w telewizji, ogólnie chodzi w granicach 2-4 tysięcy kibiców.

PW: Dziękuję za wywiad.
LW: Dziękuję i pozdrawiam kibiców speedwaya w Polsce.