Po zawodach drugiej rundy tegorocznego cyklu Speedway grand Prix nie tylko Jason Doyle wylądował w szpitalu.
Podczas drugiej rundy FIM Speedway Grand Prix 2025, która odbyła się 17 maja na PGE Narodowym w Warszawie, duński żużlowiec Anders Thomsen zajął 10. miejsce, zdobywając 7 punktów. Po zawodach żużlowiec ujawnił, że startował z kontuzją łokcia, której doznał tuż przed turniejem. Obecnie Thomsen zajmuje 11. miejsce w klasyfikacji generalnej SGP z 14 punktami po dwóch rundach.
Kontuzja i walka o powrót do zdrowia
Thomsen nie ujawnił szczegółów wypadku, który doprowadził do urazu, ale przyznał, że kontuzja wpłynęła na jego występ w Warszawie. Na swoim profilu na Facebooku napisał:
„Niestety, ten wieczór nie potoczył się tak, jak bym chciał… Tuż przed rozpoczęciem Grand Prix miałem nieszczęśliwy wypadek. Przez całe zawody jechałem z urazem łokcia. Dlatego nie mogłem pokazać tego, co chciałem. Jutro czekają mnie dalsze badania w duńskiej klinice. Robimy wszystko, żebym był gotowy do jazdy w najbliższą niedzielę. Będę Was informował na bieżąco o aktualnym stanie zdrowia.”
Nadchodzące wyzwania
Najbliższy mecz ligowy Stali Gorzów, której Thomsen jest liderem, zaplanowany jest na 25 maja przeciwko obrońcom tytułu, drużynie Orlen Oil Motoru Lublin. Wobec ujawnionych powyższych faktów udział Thomsena w tym spotkaniu stoi pod znakiem zapytania, a jego obecność może być kluczowa dla wyniku meczu.
Kolejna runda Speedway Grand Prix odbędzie się 31 maja w Pradze. Thomsen ma nadzieję, że do tego czasu uda mu się wrócić do pełni sił i kontynuować rywalizację na najwyższym poziomie. Tym bardziej, iż swoją drogę do SGP 2026 rozpocznie od eliminacji w słowackiej Žarnovicy. Zawody na Słowacji odbędą się 7 czerwca br.
Fani i środowisko żużlowe trzymają kciuki za szybki powrót Duńczyka do zdrowia i formy.






