W poniedziałek 24 listopada br. na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Ogień pojawił się w pomieszczeniu rozdzielni elektrycznej, zlokalizowanej w wschodniej części trybun, w rejonie charakterystycznej wieży zegarowej. Na miejscu działały trzy zastępy straży pożarnej, które szybko opanowały sytuację. Co najważniejsze – nie ma osób poszkodowanych.

Informację o interwencji potwierdził dyżurny stanowiska kierowania straży pożarnej. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień objął elementy instalacji elektrycznej. Pożar został zlokalizowany i ugaszony, a strażacy przystąpili następnie do prac zabezpieczających teren.


Pożar na Trybunie Wschodniej – ogień widoczny od strony Odry

O zdarzeniu jako pierwszy poinformował lokalny portal 24wroclaw.pl, wskazując, że ogień pojawił się na Trybunie Wschodniej. Doniesienia zostały potwierdzone również przez serwis strazacki.pl, który specjalizuje się w informowaniu o akcjach ratowniczych.

Według relacji świadków i pierwszych meldunków straży pożarnej pożar wystąpił w rejonie rozdzielni elektrycznej pod częścią trybuny wschodniej (tam gdzie znajduje się wieża zegarowa Stadionu Olimpijskiego), która zlokalizowana jest od strony płynącej niedaleko Odry.

Po ugaszeniu pożaru strażacy przystąpili do zabezpieczenia miejsca zdarzenia, by wykluczyć możliwość ponownego pojawienia się ognia oraz ustabilizować instalację.


Stadion o ogromnym znaczeniu dla Wrocławia

Stadion Olimpijski, wybudowany w 1928 roku, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów sportowych w regionie. Na co dzień pełni rolę domowego toru Betard Sparty Wrocław, a w 2025 roku był areną o 100-procentowej frekwencji podczas wszystkich meczów w PGE Ekstralidze.

Obiekt może pomieścić ponad 13 tysięcy widzów, a w sezonie 2025 był stadionem o najlepiej zapełnionych trybunach w całej lidze.

Stadion jest również wykorzystywany przez drużyny Panthers Wrocław – futbolu amerykańskiego i lacrosse – oraz podczas licznych lokalnych imprez biegowych. To jeden z najbardziej wszechstronnych i najaktywniejszych obiektów sportowych na Dolnym Śląsku.


Nie pierwszy taki pożar w polskim żużlu

Choć sytuacja była groźna, nie jest to pierwszy przypadek pożaru rozdzielni elektrycznej na stadionie żużlowym w Polsce.

Głośnym wydarzeniem był pożar, który wybuchł na stadionie w Gorzowie Wielkopolskim w 2020 roku podczas meczu Stali z Włókniarzem Częstochowa. Wówczas po 10. biegu nagle zgasło oświetlenie, a trybuny pogrążyły się w ciemności. Okazało się, że w jednej z szaf rozdzielni doszło do zapalenia instalacji elektrycznej. Straż pożarna zareagowała błyskawicznie, ale uszkodzenia były na tyle poważne, że dalsza część meczu nie mogła zostać rozegrana.


Brak komunikatu klubu. Sprawa jest monitorowana

Na ten moment Betard Sparta Wrocław nie wydała oficjalnego oświadczenia dotyczącego poniedziałkowego zdarzenia. Klub zakończył sezon ligowy i jest w trakcie przygotowań organizacyjnych do kolejnych rozgrywek. Na szczęście pomieszczenia biurowe jak i warsztat ekipy żużlowej z Wrocławia znajdują się w północnej części stadionu – tam gdzie zlokalizowany jest park maszyn i brama żużlowa. Z kolei Panthersi swoje magazyny mają zlokalizowane pod trybuną zachodnią. Wszystko wskazuje na to, iż kluby mające swoje bazy w koronie Stadionu Olimpijskiego nie poniosły strat.

Jeżeli pojawi się formalny komunikat władz Sparty lub operatora stadionu, informacje zostaną uzupełnione.

Marek Janusz, kierownik działu eksploatacji i wynajmu obiektów na Stadionie Olimpijskim uspokaja:
„Mieliśmy awarię w rozdzielni i problem z jednym z bezpieczników. Zadymienie miało miejsce na trybunie wschodniej przy bramofurcie 19. Przyjechało kilka wozów strażackich, ale sytuacja już została opanowana. Nie spodziewamy się większych strat”.

Zdjęcie: Maciej Trubisz