Mimo, iż mecz w Grudziądzu został przełożony na niedzielę 18 maja (dzień po SGP na PGE Narodowym w Warszawie), dzisiejszy, piątkowy wieczór 9 maja br. z PGE Ekstraligą zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. We Wrocławiu miejscowa Betard Sparta podejmie Gezet Stal Gorzów. W Grudziądzu nie dojdzie do szlagierowego starcia rewelacji sezonu – GKM-u – z niepokonanym dotąd Orlen Oil Motorem Lublin. Na Stadionie Olimpijskim faworytem są gospodarze, to z pewnością przyjezdni tanio skóry nie sprzedadzą. Ale jest jeden warunek. Wszyscy zawodnicy Stali musza pojechać na maksimum swoich możliwości.


18:00 – Betard Sparta Wrocław vs Gezet Stal Gorzów

Stadion Olimpijski, Wrocław
Sędzia: Bartosz Ignaszewski
Faworyt: Sparta
Transmisja: Eleven Sports 1

Awizowane składy:

Betard Sparta Wrocław:
9. Artiom Łaguta
10. Maciej Janowski
11. Bartłomiej Kowalski
12. Daniel Bewley
13. Brady Kurtz
14. Nikodem Mikołajczyk
15. Marcel Kowolik

Gezet Stal Gorzów:

  1. Martin Vaculik
  2. Anders Thomsen
  3. Oskar Fajfer
  4. Oskar Chatłas
  5. Andrzej Lebiediew
  6. Hubert Jabłoński
  7. Oskar Paluch

Komentarz i analiza:

Sparta przystępuje do meczu po wyjazdowej wygranej w Grudziądzu i ma bilans meczów 2-2. Wcześniej Wrocławianom wpadki przydarzyły się zarówno u siebie (porażka z Motorem), jak i w Toruniu (po bardzo dobrym meczu pierwszej kolejki). Liderem zespołu jest Artiom Łaguta, ale bardzo dobrze punktują także Bewley i Kurtz. Martwi jednak forma Macieja Janowskiego oraz brak stabilności u Bartłomieja Kowalskiego.

Stal Gorzów po trzech meczach ma 3 punkty i wciąż szuka pierwszego wyjazdowego zwycięstwa. W ubiegłym tygodniu wygrała u siebie bardzo ważny derbowy pojedynek z Falubazem, ale ich styl wciąż pozostawia wiele do życzenia. Liderzy Gorzowian, tacy jak Vaculík i Thomsen, jeżdżą bardzo nierówno, a juniorzy gorzowscy mają problem z utrzymaniem wysokiego tempa ligowego.

Dla obu drużyn to mecz niezwykle istotny – wygrana oznacza spokojniejszy oddech przed kluczowymi spotkaniami w drugiej części rundy zasadniczej.

Po raz trzeci w tym sezonie Stadion Olimpijski zapełni się do ostatniego miejsca. Wszystkie bilety zostały sprzedane, co oznacza, że dzisiejszy mecz obejrzy komplet 13 675 widzów.

Typ: Sparta powinna wygrać, ale Stal z pewnością nie odda punktów bez walki.


Tabela przed 5. kolejką:

  1. Orlen Oil Motor Lublin– 8 pkt (4 mecze)
  2. Pres Toruń – 7 pkt (4 mecze)
  3. Bayersystem GKM Grudziądz – 6 pkt (4 mecze)
  4. Betard Sparta Wrocław – 4 pkt (4 mecze)
  5. Gezet Stal Gorzów– 3 pkt (4 mecze)
  6. Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 2 pkt (4 mecze)
  7. Innpro ROW Rybnik – 2 pkt (4 mecze)
  8. Stelmet Falubaz Zielona Góra – 0 pkt (4 mecze)

Niedzielne mecze 5. kolejki PGE Ekstraligi: 
Stelmet Falubaz Zielona Góra – PRES Grupa Deweloperska Toruń (godz. 17:00, Canal+ Sport),
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Innpro ROW Rybnik (godz. 19:30, Canal+ Sport)


Podsumowanie:

Piątkowy mecz może mocno wpłynąć na układ  tabeli. Sparta po wygranej umocni się w czołówce PGE Ekstraligi. Dla Stali, mecz we Wrocławiu to spotkanie, które trzeba po prostu przetrwać.

PGE Ekstraliga serwuje kolejny piątek w korkach i w nerwach związanych z dotarciem na stadion

Dziś, 9 maja miały odbyć się dwa mecze 5. kolejki PGE Ekstraligi – oba w piątek. Jeden z powodu przewidywanych na dziś opadów deszczu w Grudziądzu został przełożony na znacznie korzystniejszy dla kibiców dzień – niedzielę 18 maja. I jak co roku, kibice narzekają na uciążliwe godziny rozpoczęcia piątkowych spotkań. Największy problem dotyczy Wrocławia, gdzie Betard Sparta podejmie Gezet Stal Gorzów o godzinie 18:00 (prezentacja o 17:45). Piątek to czas, gdy wiele osób wyjeżdża na weekend, a miasto staje w korkach – dotarcie na Stadion Olimpijski w takich warunkach, czy to własnym samochodem, czy też komunikacją zbiorową, to dla kibiców spore wyzwanie, szczególnie gdy kończy się zazwyczaj pracę o godzinie 16.
PGE Ekstraliga nie pierwszy raz ignoruje te problemy – kibice we Wrocławiu zmagają się z nimi już kolejny sezon. Mimo to Stadion Olimpijski zapełnia się, bo miłość do żużla w stolicy Dolnego Śląska wciąż ma się świetnie. Warto jednak zauważyć, że tego typu terminy mogą zniechęcać mniej zdeterminowanych fanów i wpływać na niższą frekwencję. Objawy tego zjawiska mamy już w Lublinie. Motor najwięcej spotkań jako gospodarz rozgrywa właśnie w piątek – bo wg żużlowych władz „bez względu na wszystko, kibice i tak przyjdą na stadion”. Okazuj się jednak, że niekoniecznie. W minionej kolejce obiekt Motoru nie zapełnił się szczelnie kibicami, po raz pierwszy od 2022 roku. Żużlowi decydenci nie strzelajcie sobie kolejny raz w kolano!

Zdjęcie: Maciej Trubisz