Na przestrzeni lat w drużynie Apatora Toruń wystartowało ponad 270 żużlowców. Byli tacy, dla których klub z grodu Kopernika był tylko przystankiem w karierze. Ale nie brakowało zawodników, którzy całą swoją karierę, mimo lukratywnych propozycji z innych klubów, spędzili w drużynie Aniołów.

Do takich osób należy Wiesław Jaguś, który jest prawdziwą ikoną klubu z Torunia. W barwach Apatora, spędził 19 sezonów swojej kariery żużlowej. Jaguś stał się symbolem wszystkiego co najlepsze w toruńskim speedwayu. Awansował do cyklu Grand Prix, stawał na podium indywidualnych mistrzostw Polski, przez lata liderował toruńskiej drużynie. Zakończył starty jako 35-latek. Do dziś pod względem ilości sezonów spędzonych w Apatorze jest niedoścignionym rekordzistą. Drugim zawodnikiem w Toruniu pod tym względem jest Adrian Miedziński.

Wiesław Jaguś urodził się 13 września 1975 roku w Toruniu. „Mały wojownik” (to z uwagi na niezbyt wysoki wzrost zawodnika) starty na żużlu zaczynał z Tomaszem Bajerskim. Do speedwaya trafił dzięki swojemu ojcu, który jako zapalony kibic Aniołów zabierał syna na mecze. Ten niski wzrost sprawiał, że musiał ostro walczyć o swoje. Nie miał lekko. By zostać żużlowcem najpierw terminował u klubowego mechanika który zaznajamiał Jagusia z tajnikami sprzętu żużlowego. W końcu w wieku 16 lat, w 1991 roku uzyskał upragnioną licencję żużlową. W meczu ligowym zadebiutował w spotkaniu 3 rundy DMP, 20 kwietnia 1992 roku. Wówczas Apator podejmował na swoim torze Motor Lublin. Gospodarze wysoko pokonali Lublinian 52-38, a debiutujący Jaguś w dwóch startach uzyskał jeden punkt (0,1). Wówczas mało kto obserwujący debiutanta wróżył mu świetną karierę żużlową. Jednak wtedy był to pierwszy mecz 17-letniego chłopaka, który stał się legendą klubu z Torunia.

Tak się już potem potoczyło, iż nieprzerwanie przez 19 sezonów Wiesław Jaguś był na dobre i na złe z Apatorem Toruń. Nie zawsze było pięknie i łatwo. Zawodnik najgorsze chwile przeżywał w 1997 roku. Wówczas Jaguś odniósł kontuzję, która pod znakiem zapytania stawiała dalszą jego karierę. Jednak żużlowiec nie poddał się i tytaniczną pracą powrócił do ścigania na żużlowych torach na wysokim poziomie.

Jaguś kilkukrotnie reprezentował barwy Polski na arenie międzynarodowej. W 1996 bez powodzenia wystąpił w finale mistrzostw świata juniorów w niemieckim Olching. W 2002 ze swoim klubem zajął trzecie miejsce w Klubowym Pucharze Europy. W 2006 zdobył dla Polski złoto Mistrzostw Europy Par. W 2008 powołany został przez Marka Cieślaka do kadry narodowej, z którą zdobył srebrny medal w Drużynowym Pucharze Świata.

W 2004 roku otrzymał dziką kartę na turniej cyklu Speedway Grand Prix, który odbył się we Wrocławiu. Dwa lata później świetnie spisał się podczas GP Polski w Bydgoszczy. Spartując z dziką kartą dostał się do biegu finałowego tej imprezy zajmując ostatecznie czwarte miejsce. W sezonie 2007 startował w cyklu jako jego stały uczestnik. W turnieju o GP Włoch niespodziewanie zajął 3. miejsce, a całą rywalizację o tytuł  Indywidualnego Mistrza Świata skończył na 11 miejscu. W sezonie 2008 roku ponownie otrzymał „dziką kartę” na Grand Prix Polski w Bydgoszczy. Wówczas zajął ósme miejsce.

Wiesław Jaguś znany jest jednak przede wszystkim z dobrych występów w meczach ligowych. Ze swoją drużyną zdobył dziesięć medali Drużynowych Mistrzostw Polski. Dwa złote medale: w 2001 oraz 2008, 5 srebrnych (1995, 1996, 2003, 2007, 2009) oraz 3 brązowe (1992, 1993, 1994).

Ponadto wraz z Apatorem wywalczył cztery medale Drużynowego Pucharu Polski – 3 złote (1993, 1996, 1998) oraz srebrny w 1999 roku. Jako junior zdobył ponadto z drużyną dwa medale MDMP – srebrny w 1993 i brązowy rok później.

Na swoim koncie Jaguś ma także medale w rywalizacji par klubowych – jako junior dwukrotnie zdobył brązowe medale MMPPK (1994-95), a jako senior trzy razy złoto (2004, 2008, 2010) oraz brąz (2003).

Krajowe sukcesy indywidualne Jagusia to przede wszystkim brązowy medal mistrzostw Polski w 1998 roku i srebrny w 2006 roku a także dwa zwycięstwa w prestiżowych turniejach o „kaski” – w Srebrnym Kasku w 1996 i w Złotym Kasku w 2004.

Rok 2006 zostanie zapewne zaliczony do najbardziej udanych w karierze. W ciągu jednego tygodnia Jaguś zdobył srebrny medal IMP oraz wygrał w szwedzkiej Vetlandzie Wielki Finał eliminacji IMŚ (do Speedway Grand Prix) i wywalczył udział w cyklu Grand Prix 2007, jako pełnoprawny uczestnik tej rywalizacji. Cykl Grand Prix 2007 rozpoczął niespodziewanym sukcesem – w inauguracyjnych zawodach o GP Włoch stanął na najniższym stopniu podium.

Oprócz ligi polskiej, startował także w Szwecji (Rospiggarna Hallstavik) oraz epizodycznie w Rosji (Wostok Władywostok).

W listopadzie 2010 Wiesław Jaguś ogłosił zakończenie czynnej kariery zawodniczej. W barwach drużyny z Torunia startował przez 19 lat, w tym okresie uczestnicząc w 311 ligowych meczach, 1.436 biegach. Zdobył 2.523,5 pkt. i 221 bonusów, co dało mu średnią 1,911 na bieg w całej karierze. Nie był wielkim talentem, ale ciężką pracą doszedł do tego, że stał się jednym z najlepszych polskich żużlowców, awansował nawet do cyklu Grand Prix (w inauguracyjnym turnieju w 2007 roku w Lonigo stanął na trzecim stopniu podium), był kojarzony z najlepszymi latami toruńskiego klubu.

W 2008 nominowany był w plebiscycie Torunianin Roku Gazety Wyborczej.

Filigranowy zawodnik był jednym z najbardziej lubianych (o ile nie najbardziej) przez kibiców Apatora. Szkoda, że po zakończeniu kariery zupełnie odciął się od żużlowego środowiska i sponsorów. Na mecze nie chodzi, woli spokój i pracę na roli na swoich polach, których sporo hektarów zakupił jeszcze w trakcie swojej kariery.