Minęły już trzy lata jak nie ma z nami Tomasza Jędrzejaka, wielokrotnego kapitana wrocławskiej Sparty. Odszedł od nas na dzień przed rocznicą swojego największego sukcesu w karierze. 15 sierpnia 2012 r. w Zielonej Górze z 14 pkt na koncie został Indywidualnym Mistrzem Polski na żużlu.
Jak bardzo zależało mu na tym by rywalizować o miano najlepszego polskiego żużlowca niech świadczy fakt, iż w 2018 r. po tym jak z powodów zdrowotnych w finale IMP nie mógł wystartować zawodnik Sparty Wrocław Maksym Drabik, Ogór „poruszył niebo i ziemię”, by to właśnie on mógł od początku zawodów startować za Maksyma. Niestety nie udało się. Za Drabika startował inny rezerwowy Marcin Nowak. Ale w IMP rozegranych 4 sierpnia 2018 Jędrzejak wystartował. Na torze pojawił się raz w ósmym biegu i zajął w nim trzecie miejsce. 10 dni później już Go z nami nie było…
Obiecano rozgrywać Memoriał poświęcony pamięci Tomasza Jędrzejaka. Jak dotychczas rozegrano tylko jeden turniej upamiętniający Ogóra. Przed rozpoczęciem sezonu 2019 rozegrano pierwszy (i jak dotąd ostatni) Memoriał Tomasza Jędrzejaka na torze Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu.
A min. tak pisaliśmy o po tragicznej śmierci Tomasza Jędrzejaka w 2018 r w artykule Tomasz Jędrzejak. Cześć Jego pamięci:
Tomek Wrocław zawsze traktował jako drugi dom. Pomimo tytułu IMP oraz licznych medali w różnych imprezach krajowych nigdy nie doczekał się złotego medalu DMP. W ostatnich latach występów we wrocławskim klubie dwukrotnie zdobył srebro DMP (w 2015 oraz 2017 roku). Przypomnijmy, gdy ostatni raz Sparta zdobywała tytuł DMP (a więc w 2006 roku) Jędrzejak reprezentował barwy Iskry Ostrów Wielkopolski. W sezonie 2017, w związku z pozyskaniem przez wrocławski klub Łotysza Andzeja Lebedevsa, Jędrzejak został praktycznie odstawiony od składu. W meczu finałowym, w którym Sparta pojedynkowała się z Unią Leszno, Jędrzejak dopiero przed samymi zawodami dowiedział się, że nie pojedzie.
14 sierpnia 2018 roku, we wtorek, został znaleziony martwy we własnym domu, popełnił samobójstwo. 19 sierpnia, w niedzielę, miał odbyć się mecz jego macierzystego klubu – Ostrovii Ostrów Wlkp. ze Stalą Rzeszów. Po śmierci Jędrzejaka, Stal Rzeszów chciała aby mecz został odwołany, groziła walkowerem. Spotkanie jednak się odbyło i zakończyło się zwycięstwem gości – Stali Rzeszów, w stosunku 37:53.
Po śmierci Jędrzejaka wyszła sprawa zaległości finansowych jakie miał prezes Nawrocki w stosunku do żużlowca. W chwili śmierci miało to być 100 tysięcy złotych. Pieniądze te, zarobione przez Tomasza Jędrzejaka, mimo wielu deklaracji byłego prezesa Stali Rzeszów I. Nawrockiego, do tej pory nie zostały wypłacone wdowie zmarłego.
Stal Rzeszów w związku z zaległościami finansowymi w stosunku do ZUS, US, miasta oraz zawodników nie otrzymała licencji w 2019 roku. Na chwilę obecną klub nie istnieje.
31 marca 2019 roku na stadionie we Wrocławiu odbyła się pierwsza edycja Memoriału Tomasza Jędrzejaka. Wszyscy zawodnicy występujący w tych zawodach zdecydowali się pojechać za darmo a całkowity zysk ze sprzedaży biletów został przeznaczony na rzecz żony Tomka oraz jego dwóch córek. Duży wkład w organizację zawodów oraz zaproszenie zawodników biorących w nich udział miał Maciej Janowski.
2 sierpnia 2019 roku na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, miejscu gdzie Tomek startował przez 12 lat, został odsłonięty krasnal poświęcony Jędrzejakowi. Odsłonięcia dokonał brat Tomasza – Dariusz Jędrzejak oraz Maciej Janowski. Dzięki tej symbolicznej figurce z brązu Tomek na zawsze pozostanie tam gdzie jego miejsce, we Wrocławiu i w sercach wrocławskich kibiców. Kibiców, którzy zawsze go wspierali i zawsze gorąco oklaskiwali na torze.
O Tomaszu pisaliśmy również w ubiegłym roku w artykule Po prostu Ogór.
Miejmy tylko nadzieję, iż po całym „zamieszaniu” z koronawirusem wszystko wróci do normalności i działacze zarówno Sparty jak i klubu z Ostrowa Wielkopolskiego dojdą do porozumienia i będą organizować co roku Memoriał poświęcony pamięci Tomasza Jędrzejaka. Ogór zasługuje na naszą pamięć jak mało kto.
Cześć Jego pamięci.








