Tai Woffinden urodził się 10 sierpnia 1990 r w Scunthorpe. Woffinden urodził się w Anglii, jednak w wieku 4 lat przeprowadził się wraz z rodziną do Australii, którą uważa za swoją ojczyznę. W zawodach żużlowych zdecydował się jednak reprezentować Wielką Brytanię. Jego nieżyjący już ojciec Rob również był żużlowcem.

Na pewno „Tajski” jest nieprzeciętnym zawodnikiem i nieszablonowym człowiekiem. Jego ciało pokrywa mnóstwo tatuaży. Jednych to odstrasza, a inni patrzą na to z podziwem. Przed praskimi rundami SGP w 2021 roku zaprezentował kask w stylu retro.

Tai w polskiej lidze reprezentował dotychczas trzy kluby. Zadebiutował w wieku 18 lat w 2008 r w drużynie Włókniarza Częstochowa. Już w pierwszym swoim sezonie dwa razy przyjechał do mety na pierwszym miejscu. Po trzech sezonach spędzonych w klubie pod Jasną Górą przeniósł się do pierwszoligowego Startu Gniezno. W drużynie z pierwszej stolicy Polski spisywał się znakomicie. W dwunastu meczach odjechał 60 biegów i z bonusami zdobył 134 punkty, co dało mu średnią 2,20 pkt./bieg.

Od sezonu 2012 reprezentuje nieprzerwanie barwy Sparty Wrocław. O przywiązaniu do klubu ze stolicy Dolnego Śląska niech świadczy fakt, że Tai wraz ze swoją rodziną mieszka w podwrocławskiej Długołęce. We Wrocławiu można go spotkać na zawodach innych dyscyplin sportowych. Bardzo wiele czasu spędza ze swoimi córeczkami.

Wielokrotnie „ciągnął” wynik drużyny. To właśnie we Wrocławiu rozwinął się jako zawodnik. Już w 2013 r został po raz pierwszy Indywidualnym Mistrzem Świata na żużlu wygrywając cykl SGP. Wówczas na 12 rozegranych rund na podium stanął sześciokrotnie. Wygrał zawody na Markecie w Pradze.

Kolejne tytuły Indywidualnego Mistrza Świata zdobył w 2015 r i w 2018 r. Do trzech tytułów IMŚ „dorzucił” jeszcze do swojego dorobku dwa srebrne medale (2016, 2020) oraz brązowy w 2017 r.

Jest stałym uczestnikiem cyklu Speedway Grand Prix nieprzerwanie od 2010 r. W Anglii zdobył praktycznie wszystko co mógł osiągnąć. Woffinden jest pięciokrotnym medalistą młodzieżowych indywidualnych mistrzostw Anglii (złoty – 2008, 2011, srebrny – 2009, 2010, brązowy – 2007), a przede wszystkim siedmiokrotnym medalistą indywidualnych mistrzostw Wielkiej Brytanii (złoty – 2013, 2014, 2015, brązowy – 2008, 2009, 2011, 2012).

Po konflikcie z władzami Brytyjskiej Federacji Motocyklowej nie występuje w reprezentacji tego kraju. Wcześniej uznał, że starty w lidze brytyjskiej nic mu dają i zrezygnował z występów na torach angielskich. Jednak później pogodził się i ponownie rywalizuje w lidze angielskiej jak i w reprezentacji Wielkiej Brytanii (jeśli akurat nie jest kontuzjowany). W 2021 roku na torze w Manchesterze (w pierwszym dniu uległ kontuzji) wraz z ekipą wyspiarzy wygrał zawody Speedway of Nations. Rok temu na torze Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu był w drużynie Brytyjczyków, która zdobyła srebrny medal w dramatycznych okolicznościach ulegając reprezentacji Polski.

Jego kariera nie jest „usłana różami”. W ostatnim czasie nie było sezonu, żeby Tai nie miał jakichś złamań. Żeby daleko nie szukać, w bieżącym roku podczas rundy SGP w Gorzowie ponownie zakończył zawody ze złamaniem.

Tajski z 17 sezonów startów w Polsce ma imponująca średnią, która wynosi 2,032 pkt/bieg. Dotychczas wystartował w 1.280 biegach (1.220 w ekstralidze), a dokonał tego w 259 meczach ligowych (247 w ekstralidze).

Dwukrotnie (2015 i 2016) na koniec sezonu zajmował drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych żużlowców ekstraligi. Najbliżej zostania najlepszym polskim zawodnikiem był w 2015 r. Wówczas Tai uzyskał średnią 2,415 pkt/bieg, a zwycięzca tej klasyfikacji Jarosław Hampel miał wynik 2,419 pkt/bieg.

W barwach wrocławskiej Sparty Woffinden wystąpił dotychczas w 205 meczach, w których odjechał 1.039 biegów. Wraz z bonusami dla Wrocławian zdobył 2.225 punktów. Jego średnia w Betard Sparcie z 13 sezonów startów wynosi 2,141 pkt./bieg. (Stan na 9 sierpnia 2024). Mimo, iż ostatnie dwa sezony nie są w wykonaniu Tajskiego, ogólnie mówiąc, udane to i tak pozostaje jednym z najlepszych żużlowców Sparty w historii klubu z Wrocławia.

Do 2021 roku brakowało mu, podobnie jak Maciejowi Janowskiemu tylko jednego tytułu. Bardzo chciał zdobyć z wrocławską Spartą tytuł drużynowych mistrzów Polski. Na tytuł mistrzowski we Wrocławiu czekano 15 lat – od 2006 r. I w końcu dokonali tego. W 2021 roku Betard Sparta Wrocław min. z Woffindenem w składzie zdobyła upragniony tytuł drużynowych mistrzów Polski.

W 2024 roku Tajski kolejny raz jest załamany. Podczas SGP w Gorzowie Wlkp uległ (który to już raz?) kontuzji łokcia. Złamał go w czterech miejscach. Niedawno okazało się, że nie wystąpi zarówno w Cardiff, jak i we Wrocławiu podczas kolejnych rund rywalizacji o tytuł mistrza świata. Tegoroczna kontuzja prytrafiła się Tajskiemu w momencie w którym wracał do formy. Zresztą Woffinden otwarcie przyznaje, że seria kontuzji w ostatnich latach okazała się bardzo kosztowna dla niego.

Tajski powiedział między innymi: Nie wiem, ile osób tak naprawdę wie, ale od 2019 roku co roku doznaję jakiejś kontuzji. Złamałem kręgosłup; zerwałem więzadło w stopie; złamałem stopę; złamałem kość piszczelową i kość udową; złamałem więzadła barkowe i złamałem rękę.
Jak to sobie policzyłem, to wyszło mi, że od 2019 roku faktycznie opuściłem cały rok ścigania się z powodu kontuzji. Kontuzje to część tego, co robimy. Wiadomo, że chodzi o ściganie się na motocyklu tak szybko, jak to tylko możliwe.

Woffinden dodał także:
Teraz, po tym jak ścigam się na Wyspach Brytyjskich,  nie mogę się doczekać rozpoczęcia tego sezonu – a przede wszystkim – kolejnego dobrego sezonu, nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale w Polsce i w rywalizacji o tytuł indywidualnego mistrza świata.

Sympatycznemu i niekonwencjonalnemu Tajskiemu życzymy sto lat, samych trójek i szybkiego powrotu do zdrowia!